Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Przyjaciele 20222022-01-20 22:40
PAN POŚRÓD I NA...2022-01-20 22:00
Nadzieja cały c...2022-01-20 18:35
O zxawistnej babie2022-01-20 16:29
Patrząc pod słońce2022-01-20 15:06
Telemagazyn2022-01-20 13:33
zapiski z dnia ...2022-01-20 13:19
Tutaj każdy2022-01-20 11:38
Jak Judasz Bogu2022-01-20 11:21
Niezgoda2022-01-20 05:23
Cierpliwość2022-01-20 05:11
ogień nieszczęścia2022-01-20 01:00
Pandemiczne prz...2022-01-20 00:30
żmija2022-01-19 23:29
W zaułku nocy2022-01-19 23:01

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Wir przemocy2022-01-13 06:31
Historia mojego rozcza...2022-01-11 13:50
Wstęp2021-12-22 14:41
Posłowie2021-12-22 14:35
KIKS2021-12-17 14:50

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Toast2022-01-01 00:21:31200
NUTKA dla CIEBIE:)2022-01-03 22:17:02190
Nasza symfonia 2022-01-09 08:55:15180
Nie liczę godzin2022-01-06 15:03:08170
Cząsteczka raju2022-01-14 18:17:34160
Moje marzenie....2022-01-05 20:22:28160
Przepis na wiersz 2022-01-09 22:58:37150
Masz tę moc2022-01-11 15:44:19150
zły dotyk2022-01-04 15:27:14149
DLA ZIELONOOKIE...2022-01-09 23:18:14139

więcej

SYNEK

Poród w domu przebiegł szybko i bez komplikacji więc tuż przed północą mogłam tulić w ramionach mojego synka.

Już wtedy pogłoski o dziwnych zamieszkach na świecie, pojawiały się w wiadomościach. Ludzie jak szaleni, pełni gniewu skakali sobie do gardeł. Pozbywali ubrań i nago wychodzili na ulicę.
W bloku, gdzie mieszkałam, zrobiło się tłoczno. Jakby rodziny chciały być blisko siebie a miejsce na korytarzu było bezpiecznym schronieniem.

Chłopczyk był niezwykły jak na noworodka. Duży, rumiany z burzą jasnych włosów i najbardziej błękitnymi oczami jakie kiedykolwiek dane było mi oglądać.
Nie wiem czy mocniej przerażało mnie to co działo się na zewnątrz czy fakt, że moje dziecko nad wyraz szybko dojrzewa.
Na drugi dzień po urodzeniu potrafił już siedzieć i samodzielnie trzymać butelkę z mlekiem. Piątego dnia raczkować i wymawiać pierwsze słowa.
W dniu, w którym dramatyczne zdarzenia rozegrały się na moich oczach, chłopczyk potrafił już chodzić.

Ludzie pracujący w biurowcu, stojącym naprzeciw mojego bloku, zaczęli dziwnie się zachowywać.
Stałam przy oknie i oglądałam dramatyczne sceny pełne nagości, przemocy i krwi. Zszokowana nie mogąc się ruszyć poczułam jak mój syn łapie mnie za rękę i uśmiechając spogląda głęboko w oczy.

- Wszystko będzie dobrze mamo...

-------------------------------------------

na podstawie snu z 26/27.05. 2019

Data dodania2019-12-01 14:27
Kategoria
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Oczywiście, że zajrzę choć w swoim czasie :) Moc pozdrowień dla Was :))
Data dodania: 2019-12-02 15:06
Ok. będę cierpliwa, nie ma sprawy. Życzę ciekawej lektury. :-)
Data dodania: 2019-12-02 14:54
Aniołku: Jola przeczyta a ja nawet dziś:)
ps. ale Ty jesteś niecierpliwa:))))
Data dodania: 2019-12-02 14:41
To jednak słowa prorocze: idzie ku lepszemu...dziś poniedziałek ( 1 doba przestoju- nie 7 lub 14!):)))
Pozdrawiam i miłego popołudnia i wieczoru...również na ,,naszym" portalu..
ps. Leon, by napisał: ,,baw się razem z nami, czy jesteśmy dla Ciebie lub nie kochani:)"
Data dodania: 2019-12-02 14:38
Z przyjemnością czytam i zapraszam na 46 rozdział " Cieni i blasków". Bardzo dziękuję Ci ZOLEADER za wszystkie komentarze. Również pozdrawiam bardzo gorąco i zapraszam do komentowania. :-)
Data dodania: 2019-12-02 14:36
1 z 2 Następna
Portal z poezją Pisze wiersze