Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Limeryk - Tanie...2021-11-29 23:44
Rok 20212021-11-29 23:25
W natłoku myśli2021-11-29 23:18
GAWIEDZIOWSTRĘT2021-11-29 22:57
Dzień dobry2021-11-29 22:46
Pierwsze przymr...2021-11-29 22:36
The Visitor 2021-11-29 22:24
SERCE NIE MILCZ...2021-11-29 20:50
Myśl2021-11-29 19:03
MIĘDZY SERCEM a...2021-11-29 19:01
wspomnieniowo2021-11-29 18:28
muzyka2021-11-29 18:17
Czy to moja2021-11-29 14:05
***2021-11-29 13:38
Andrzejki 20212021-11-29 12:31

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Życiorys2021-11-28 10:18
Wskazówka2021-11-27 20:06
Realia2021-11-27 19:56
Adventure2021-11-27 09:13
Operacja2021-11-27 09:10

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Dla NIEJ.....2021-11-01 15:04:46260
Gdy obok2021-11-09 14:12:56200
Wracam dziś2021-11-02 14:12:14190
Kartka z pamięt...2021-11-14 10:13:18190
w szkle 2021-11-12 14:36:25190
Przemijanie2021-11-01 01:44:47181
Blizny czasu2021-11-07 15:51:58180
Starzec2021-11-05 23:08:08180
Kwadrans przed2021-11-08 19:41:55180
***(niepoliczal...2021-11-07 11:29:22180

więcej

JA TWOJA KRÓLEWNA 3

-Luiz – krzyczę i podbiegam by całować twarz lubego – Ojcze – zwracam się do taty – będę żoną straszliwego, okropnego, o – wskazałam – tego człeka!

-Moja córko, podejdź do mnie. Jesteś znowu taka sama, twoje słowa brzmią rozsądnie, widać jaka z ciebie dama!

-Jedno królu chcę wyprosić u twej łaskawości drogiej, chciej uwolnić i wypuścić swego giermka, puść go w drogę!

-Twoje słowa dla mnie czynem i jak mówisz już uczynię. Teraz rękę twoją ze wzruszeniem Pablu daję!
Widzę jak z dumy ustać nie mogą, dłoń swoją drżącą jemu podaję. Na ten koniec patrzę jeszcze, jak kochany mój odchodzi. Wiem, na pewno będą deszcze, wiem że pole chce obrodzić…
Ceremonia tak bogata, stoły suto zastawione. Mój małżonek ma koronę, satysfakcję ma mój tata. A ja cicha szara myszka, a ja jeszcze małolata już zaglądam do kieliszka. Nie, to chyba nie jest strata! Cóż, przeżyłam ucztę wielką, no a teraz czas na łoże… I przestanę być panienką, ale czy mogło być gorzej?
Jego wielkie grube łapy rozpinają mi guziki… Nie ma nosa, ale chrapy, z których wiecznie ciekną śpiki! Ale potwór! Co za zwierzę! I ja obok niego leżę? Jestem słaba i uległa. Błysk w jego oku dostrzegłam. Jest paskudny! Obrzydliwy! Pewnie cały pomarszczony? Ejże, hola! Ja nie przegram! Los mój szczęścia nie skończony,ludzie, stał się dziw nad dziwy!

cdn...

Data dodania2020-02-23 15:01
Kategoria
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

tam, gdzie łapy kocie poniosą:)
Data dodania: 2020-02-23 18:57
Pisz, pisz i dawaj ZOLEANDER, bo ja chcę też Twoje czytać. :-)))
Data dodania: 2020-02-23 18:57
A gdy noce wszystkie miną
to gdzie udasz się z dziewczyną ;)
Data dodania: 2020-02-23 18:55
wezmę wtedy rączkę i na kocie, jak w karocy
pokonamy siedem nocy:)
Data dodania: 2020-02-23 18:49
Jak wysprzątasz co zalane
to uśmiechy niesłychane
wnet od panny tej dostaniesz
buziak i jej zgrabne ramię :P
Data dodania: 2020-02-23 18:46
Poprzednia 2 z 5 Następna
Portal z poezją Pisze wiersze