Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Potęga miłości 2021-10-23 05:43
Zgaszona2021-10-23 02:44
Wzdłuż dłoni2021-10-23 01:21
odchodzący woli...2021-10-23 01:00
MONTMARTRE2021-10-22 22:24
Październikowe...2021-10-22 19:39
ZAWEZWANIE do P...2021-10-22 19:01
ironia losu2021-10-22 15:14
Pokój dziecinny2021-10-22 14:13
Nieważne 2021-10-22 13:50
Spotkania2021-10-22 13:41
Instynkt i gęba2021-10-22 09:16
Po wszystkim..2021-10-22 08:59
U portu cierpie...2021-10-22 01:51
Na płótnie2021-10-21 23:49

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Rozalia2021-10-13 22:46
Kd 10.08, sob. 9.10 st...2021-10-09 10:29
krótki dziennik 18.55 ...2021-10-03 19:20
Kd.09.42, sob.2.10 wol...2021-10-02 10:06
Świadectwo2021-09-28 00:24

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Róże 2021-10-01 02:25:14180
Bo świat jest inny2021-10-04 17:29:29170
Wolne dni....2021-10-12 14:48:42160
Tak po prostu2021-10-16 15:51:19160
Modlitwa ta naj...2021-10-17 12:32:11150
Roztańcz we mni...2021-10-12 20:27:31150
Pozwól się poko...2021-10-14 17:19:35150
niewinne tęsknoty 2021-10-06 10:23:35150
brzuszek2021-10-16 16:21:04140
Do czytelnika2021-10-04 08:37:04140

więcej

JA TWOJA KRÓLEWNA 4

Kiedy wielką czarną łapą, dotknął tego co tak czułe, ktoś go chwycił za koszulę i poddusił złotą kapą.

-Luiz, ty? Och, jak się cieszę!

-Pani moja, nie ma chwili do stracenia! Król mnie wtrąci do więzienia bo ten błazen ciągle kwili!
Zdjął zasłonę i otulił moje ciało, które tylko jego chciało. Wziął na ręce, znów przez okno. Było zimno, było mokro. Mój ojczulek, tak szczęśliwy, nie pomyślał chyba o tym, że córeczki nie docenił, przez co będzie miał kłopoty... Nigdy przedtem nie kochałam deszczu właśnie jak w tej chwili, bo przy sobie miłość miałam, bośmy razem teraz byli!

-Moja pani – jasny warkocz dotknął ziemi – myśmy radzi, że tu jesteś i ugościć ciebie chcemy, wejdź do środka, proszę wejdź!
Znowu byłam tak szczęśliwa jak to miejsce wcześniej miało.

-Siądź przy ogniu, dalej, śmiało! Jesteś taka urodziwa…
Ta dziewczyna i ci ludzie... Radość wypełniła duszę, bo pomogli w wielkim trudzie, jestem wdzięczna, wynagrodzić im to muszę!

-Luiz – szukam go wśród twarzy. Ogień grzeje, ba, ona parzy! Podszedł do mnie, przysiadł obok i pokiwał smutno głową.

-To nie dobrze moja pani, żeś się dała temu dziadu...

-Luiz, chyba mnie nie ganisz? Wiesz, nie jadłam dziś obiadu.
Misę z zupą położyli, na drewnianej mocnej ławie. Goździkami przyprawili. Luiz milcząc siadł przy kawie. Chwilę mu się przyglądałam. Ostre rysy, szare oczy, jasne loki niczym panicz… Tak, zapewne był uroczy i pasował do mnie – pani.

cdn...

Data dodania2020-03-08 14:23
Kategoria
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Bo miłości tej prawdziwej
wszystko przecież jest możliwe :)
Data dodania: 2020-03-08 18:41
Bravo PIERRE!:-))) To z Was duet wyśmienity, zgrabne rymy i podsumowanie.
Data dodania: 2020-03-08 18:20
Czyżby myślał już stracona?
Jak ogryzek odrzucona?
Tak się wkradła wnet obawa:
,,Po co życie ja narażam?"
Data dodania: 2020-03-08 18:15
Ja też bardzo dziękuję Ci za zaprezentowanie nowych propozycji. Czekam na kolejne, wszystkiego dobrego. :-)))
Data dodania: 2020-03-08 16:21
Im więcej tym lepiej :) cieplutko Cię pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję
Data dodania: 2020-03-08 16:14
1 z 4 Następna
Portal z poezją Pisze wiersze