Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Na serio2021-06-14 23:22
Kaszanka 2021-06-14 23:10
PLAYLISTA2021-06-14 22:58
Krzywda 2021-06-14 22:49
PROSTOLINIJNE S...2021-06-14 21:52
Tak się czujemy2021-06-14 20:32
Powroty2021-06-14 16:32
Pragniemy2021-06-14 16:32
No control ABC2021-06-14 14:15
Nowe 2021-06-14 13:23
Nie parzy 2021-06-14 12:52
Pragnę2021-06-14 10:28
Miłość na egzam...2021-06-14 05:22
WSZYSTKO we WSZ...2021-06-13 22:18
Miłość2021-06-13 21:47

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Radioactive zone: Musl...2021-06-14 22:36
Krótki dziennik. 14.0...2021-06-13 14:32
Krotaki dzień. 11.38 S...2021-06-12 11:46
Krótki dziennik. 22.40...2021-06-11 22:54
Abandoned place VII: G...2021-06-07 22:38

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Lubię2021-06-13 13:06:37150
Wystarczy 2021-06-07 19:31:07130
już nie piszę o...2021-06-04 20:43:15120
Z kosmosu2021-06-01 13:43:55120
romans2021-06-10 20:33:10110
HYMN SZCZĘŚCIA ...2021-06-12 19:21:03110
Pamiętniki2021-06-04 21:02:36110
W cieniu2021-06-13 12:45:54100
Zaklinacz2021-06-07 18:20:26100
Jednia2021-06-02 08:49:58100

więcej

Opowieść o Harveyu (rozdział 2)

Harvey myślał, że nie istnieje nic gorszego od polityki oraz tych wszystkich zakłamanych, bandyckich twarzy rządzących. Zmienił jednak zdanie po tym, gdy poszedł do pracy w korporacji i poznał swojego szefa. Gdyby stworzyć listę rzeczy lub osób, których Harvey nienawidził, z pewnością jego przełożony znajdował by się na pierwszym miejscu. Ciągłe wytykanie błędów, nadgodziny, praca w weekendy, groźby zwolnienia, mobbing, to wszystko sprawiało, że w młodzieńcu budził się wielki gniew. Bezduszny kapitalista, wyciskający swojego pracownika jak cytrynę do ostatniej kropli soku. Harvey dochodził czasem do wniosku, że może socjalizm nie byłby takim złym rozwiązaniem. Ale myślał tak tylko czasami.
Jedynym pocieszeniem był dla niego jego przyjaciel Charlie, który zaliczał się do niewielkiego grona osób (poza rodzicami), które Harvey szanował. Tak jak on, pracował w tej samej korporacji. Charlie oznaczał się przede wszystkim pracowitością, a także rozsądkiem, mądrością oraz inteligencją. Jednak w przeciwieństwie do Harveya był człowiekiem ciepłym, dobrym oraz niezwykle pobożnym. Posiadał rodzinę i trójkę dzieci. Mimo to Harvey bardzo lubił Charliego, gdyż często mu pomagał i udzielał mu konstruktywnych rad. Niekiedy robił to niezbyt chętnie, jednak będąc cierpliwym i kierując się sercem nigdy mu nie odmówił.
Opętany różnymi myślami Harvey wrócił do domu. Wszedł do kuchni, aby zaparzyć sobie herbatę. Był w podłym nastroju, lecz nie była to żadna nowość. Mieszkał w ciasnej, wynajmowanej kawalerce w centrum miasta. Miał niewiele środków, starczało mu tylko na najpotrzebniejsze rzeczy. Często prosił też rodziców o pieniądze. Starając zachować spokojny umysł, młodzieniec usiadł na kanapie i włączył telewizor. Leciał akurat spot wyborczy Partii Narodowej. Lider prawicy Gregory Smith przemawiał podniosłym tonem. Był to wysoki mężczyzna, o zadartym nosie i wyraźnych rysach twarzy.

"Drodzy obywatele Katarnii. Mam dla wszystkich dobrą nowinę. Jest na kogo głosować. Będąc przeciwwagą dla socjalistów i komunistów, chcemy stworzy silne państwo oparte na tradycji oraz wierze. Pamiętajmy o naszej historii, naszych bohaterach, którzy w przeszłości oddali życie, abyśmy dzisiaj mogli cieszyć się wolnością. Nie pozwólmy, aby obce mocarstwa ingerowały w nasze sprawy. Nie pozwólmy, aby wrogie siły uczyniły nasz kraj jednym wielkim kołchozem. Masz wybór. Zagłosuj na patriotów. Zagłosuj na ludzi, którzy mają odwagę bronić interesów państwa. To tylko od Was zależy, czy będziemy suwerennym narodem, czy też prowincją w jednym wielkim landzie. Miej nas Panie Boże w swojej opiece…"

Harvey wyłączył telewizor. Miał dosyć słuchania tego, jak bardzo prawica jest zapatrzona w swoje poglądy oraz jak bardzo wierzy w swoją nieomylność, snując różne teorie spiskowe. Z drugiej strony zastanawiał się, czy może mają trochę racji. - Nieważne – pomyślał Harvey, po czym usiadł przy swoim biurku, zaczynając swoją pracę. Wczoraj przyniósł ze sobą stertę papierów do wypełnienia na poniedziałek. Podczas pracy, myślał na kogo mógłby oddać głos. Gardził wszystkimi, jednak trzeba było wybrać, chociażby mniejsze zło. Postanowił jeszcze raz dokładnie przeanalizować wszystkie opcje, a w ostatecznym razie pójść drogą eliminacji. Jako pierwszych skreślił komunistów. Uznał, że są zbyt radykalni i niebezpieczni, a poza tym zbrodnią jest samo odwoływanie się do marksistowsko – leninowskich idei. Zostali zatem socjaliści i narodowcy. – To jest wybór między dżumą a cholerą – pomyślał Harvey klikając długopisem o blat stołu. To, co mu jeszcze się nie podobało w prawicy, to fakt, że nie byli zbyt liberalni, a podobnie jak komuniści wycierali sobie gębę demokracją. Z kolei socjaliści może i byli bardziej przyjaźni, ale mieli znikome pojęcie o gospodarce i po prostu pletli bzdury, powtarzając wyuczone frazesy. Poza tym byli partią bardzo populistyczną, która chyba najwięcej obiecała swoim wyborcom, a broniła przede wszystkim interesów rolników i ekologów. - Dlaczego? – zadawał sobie pytanie Harvey. – Dlaczego?

Data dodania2020-03-20 12:47
Kategoria
AutorChochlik

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Podobnie jak Harvey nie przepadam za polityką. Ja w przeciwieństwie do bohatera nigdy na nikogo nie głosuję na wyborach.
Data dodania: 2020-03-20 14:24
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze