Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Przyjaciele 20222022-01-20 22:40
PAN POŚRÓD I NA...2022-01-20 22:00
Nadzieja cały c...2022-01-20 18:35
O zxawistnej babie2022-01-20 16:29
Patrząc pod słońce2022-01-20 15:06
Telemagazyn2022-01-20 13:33
zapiski z dnia ...2022-01-20 13:19
Tutaj każdy2022-01-20 11:38
Jak Judasz Bogu2022-01-20 11:21
Niezgoda2022-01-20 05:23
Cierpliwość2022-01-20 05:11
ogień nieszczęścia2022-01-20 01:00
Pandemiczne prz...2022-01-20 00:30
żmija2022-01-19 23:29
W zaułku nocy2022-01-19 23:01

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Wir przemocy2022-01-13 06:31
Historia mojego rozcza...2022-01-11 13:50
Wstęp2021-12-22 14:41
Posłowie2021-12-22 14:35
KIKS2021-12-17 14:50

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Toast2022-01-01 00:21:31200
NUTKA dla CIEBIE:)2022-01-03 22:17:02190
Nasza symfonia 2022-01-09 08:55:15180
Nie liczę godzin2022-01-06 15:03:08170
Cząsteczka raju2022-01-14 18:17:34160
Moje marzenie....2022-01-05 20:22:28160
Przepis na wiersz 2022-01-09 22:58:37150
Masz tę moc2022-01-11 15:44:19150
zły dotyk2022-01-04 15:27:14149
DLA ZIELONOOKIE...2022-01-09 23:18:14139

więcej

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI część 2

Wieczór wydawał się zapraszać na spacer więc postanowiła pojechać do parku. Słońce zachęcało do tego aby oddać się jego ciepłu i na chwilę odpocząć. Usiadła na ławce i zamknęła oczy.
Gdy się ocknęła niebo okrywały chmury. Nie była pewna czy zasnęła. Jednak godzina minęła szybciej niż się spodziewała.
Powrót do domu wydawał się jakiś inny. Wszystko jakby zmieniło wygląd. Mijane ulice, domy też autobus wydawał się być nie z tej epoki.
Weszła do windy, która wyglądała na świeżo odremontowaną. Nawet korytarz pachniał świeżą farbą. Święto jakieś czy co? Nacisnęła guzik dzwonka. Zapomniała dziś kluczy. Może ktoś będzie w domu...
Drzwi otworzyły się i zobaczyła matkę, która wpatrywała się w nią obojętnie czekając na wyjaśnienia. Dziwne ale wyglądała nadzwyczaj młodo.
- Słucham? O co chodzi?
- Jak to... - Gloria skrzywiła się zdziwiona – wróciłam.
- Nie bardzo rozumiem... - matka lekko uniosła ramiona – może pomyliła pani drzwi? To normalne tym bardziej, że nie mamy jeszcze wizytówki. Może mogłabym jakoś pomóc?
Rzeczywiście! Dopiero teraz zauważyła że na śnieżnobiałych drzwiach nie było nazwiska.

cdn

Data dodania2020-05-03 15:16
KategoriaRóżne
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Ciekawe z kim chciała się spotkać?... Pozdrawiam i czekam do następnego rozdziału. :-)))
Data dodania: 2020-05-03 15:21
Poprzednia 3 z 3
Portal z poezją Pisze wiersze