Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Nie spełnione 2021-01-25 06:27
Po lodzie2021-01-25 06:12
Uwięziona2021-01-24 23:36
Pytanie2021-01-24 23:22
O Tobie2021-01-24 22:10
Nadzieja2021-01-24 21:28
Znowu sobą być2021-01-24 21:21
po prostu tak t...2021-01-24 19:36
Kim jest2021-01-24 18:57
Wyrok2021-01-24 18:55
Biała Wrona2021-01-24 18:55
Żarcie2021-01-24 18:50
JAK??2021-01-24 18:38
W OBLICZU SŁABOŚCI2021-01-24 18:08
Potwór czy nowo...2021-01-24 16:27

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Literatka2021-01-10 21:28
Ciąg dalszy historii o...2021-01-10 19:16
Bez twarzy2021-01-08 19:10
Z pamiętnika buntownika2020-12-30 12:54
Zwolnieni z myślenia cz 22020-12-07 17:22

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Nie wiem2021-01-03 21:27:13260
DŁUGOŚĆ CAŁUSÓW...2021-01-02 22:55:11160
Dzisiaj2021-01-14 14:40:43150
Nieoczywiste2021-01-09 19:43:19150
Poruszenie2021-01-03 08:46:21148
Strach2021-01-02 23:43:17138
Filozoficznie 22021-01-03 09:33:31120
Powiew2021-01-02 17:14:24120
Bez ciepła2021-01-16 06:02:49120
Rozszeptani2021-01-17 18:25:28110

więcej

Przemijanie

Moje ostatnie dziecko kończy dzisiaj osiemnaście lat. Leżę na dachu garażu i wpatruję się w niebo pokryte setkami gwiazd. Czy teraz nadal będę taka, jak kiedyś? Przypominam sobie wszystkie chwile z przyjaciółmi, którzy nie opuścili mnie od prawie trzydziestu lat. Nasze spotkanie i dziwne pierwsze wrażenie. Tańczenie w deszczu na środku ulicy, jak jacyś wariaci. Pierwsze upicie się. Tańczenie na stole w jakimś radomskim klubie (na szczęście był to drugi koniec Polski). Walczenie z łabędziami. Śpiewanie kołysanek moim dzieciom. Ich pytania na temat naszej młodości. Chyba byliśmy zbyt wulgarni, niemoralni i pobudzeni seksualnie; nikt nigdy nie powinien się o tym wszystkim dowiedzieć.
Były też złe chwile. Śmierć, wypadki, obojętność ze strony rodziców, porzucenie dziecka przez naszą niby przyjaciółkę, utrata pasji, miłość, która przez lata rozkwitała, ale nikt nie mógł jej wypuścić. Tajemnice przed każdym innym, poza naszą trójką.
Patrze przez szybę balkonową na swoją rodzinę. Moja córka wchodzi do pokoju z testem ciążowym w ręce. Słyszę śmiechy. Każdy się cieszy. Mój mąż płacze.
Nie mogę zamartwiać się teraz tym wszystkim. Nigdy nie odzyskam dawnych czasów. Muszę pogodzić się z tym, że się starzeję; że nie może być tak jak dawniej. Muszę odpuścić i żyć na nowo. Teraz mam nową rolę.
Zostanę babcią.

Data dodania2020-06-14 21:42
Kategoria
Autoraurelia18

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Gratuluję:)
Data dodania: 2020-06-14 22:43
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze