Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Potęga miłości 2021-10-23 05:43
Zgaszona2021-10-23 02:44
Wzdłuż dłoni2021-10-23 01:21
odchodzący woli...2021-10-23 01:00
MONTMARTRE2021-10-22 22:24
Październikowe...2021-10-22 19:39
ZAWEZWANIE do P...2021-10-22 19:01
ironia losu2021-10-22 15:14
Pokój dziecinny2021-10-22 14:13
Nieważne 2021-10-22 13:50
Spotkania2021-10-22 13:41
Instynkt i gęba2021-10-22 09:16
Po wszystkim..2021-10-22 08:59
U portu cierpie...2021-10-22 01:51
Na płótnie2021-10-21 23:49

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Rozalia2021-10-13 22:46
Kd 10.08, sob. 9.10 st...2021-10-09 10:29
krótki dziennik 18.55 ...2021-10-03 19:20
Kd.09.42, sob.2.10 wol...2021-10-02 10:06
Świadectwo2021-09-28 00:24

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Róże 2021-10-01 02:25:14180
Bo świat jest inny2021-10-04 17:29:29170
Wolne dni....2021-10-12 14:48:42160
Tak po prostu2021-10-16 15:51:19160
Modlitwa ta naj...2021-10-17 12:32:11150
Roztańcz we mni...2021-10-12 20:27:31150
Pozwól się poko...2021-10-14 17:19:35150
niewinne tęsknoty 2021-10-06 10:23:35150
brzuszek2021-10-16 16:21:04140
Do czytelnika2021-10-04 08:37:04140

więcej

ODEBRANE POŁĄCZENIE

Miasto czerń nocy otuliła. Cisza wokół a jakaś siła spowalnia ruchy i odgłos kroków…
Czy to złe duchy wychodzą z mroku? Brak wiatru. Zimny powiew na karku dreszczem
przemyka po ciele… O, zlituj się, zlituj Aniele! Ochroń przed zjawą nieczystą , w zamian
ja zrobię wszystko! Ten dźwięk piekielny, to nie jest dzwon kościelny, jednak dudni
w uszach… Ze strachu drży dusza, gdy dotyk zimnej dłoni poczułam tuż przy skroni…
Chcę uciec z tego miejsca lecz mam związane nogi! Lęk nie pozwala zejść z upiornej
drogi. W płucach coraz ciężej, oczy mgłą zachodzą. W oddali dziwne dźwięki
zwiększają się i mnożą…
Gdy drżącą ręką odganiam niewidzialne, na dłoni ślady krwawe widoczne, namacalne!
Czy nie ma już ratunku dla zdrowych zmysłów moich? Wtem nagle, tak znajomo
telefon w płaszczu dzwoni…
Z nadzieją go podnoszę (realu to ostoja) tam głos… Och, nie! Nie, proszę!
- Hhhaaalllooo czyyy tttooo Jooolllaaa?


/2014/

Data dodania2020-06-28 15:27
Kategoria
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Wypoczywaj Joluś:)
Data dodania: 2020-06-28 16:58
Victorio - zawsze możesz spróbować :)
Piotrze - dobrego dnia :)
Pozdrawiam kochani, dziękuję za poczytanie i do zobaczenia za miesiąc :)
(Teraz spróbuję innego schematu powrotów)
Wszystkiego dobrego dla Was!
Data dodania: 2020-06-28 16:11
Pora wstawać.. Patrzę przez powieki zasypane na kalendarz na ścianie..
Jeszcze nie odwróciłem na poniedziałek..
Data dodania: 2020-06-28 16:05
Tak zastanawiam się czy potrafiłabym opisać sny mojego męża? Tam też się dzieje...!
Data dodania: 2020-06-28 15:54
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze