Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Dwie siostry2021-04-21 05:06
Sekunda2021-04-20 22:09
ROZLANA MOC2021-04-20 21:55
Po to 2021-04-20 21:50
DO OJCA2021-04-20 20:00
Bez wahania 2021-04-20 19:53
Sprawiedliwość 2021-04-20 19:27
Bierz nogi za p...2021-04-20 17:19
Malejące marzenia2021-04-20 14:02
Chciałem, żebyś...2021-04-20 13:57
Paleta2021-04-20 12:19
Miłość2021-04-20 11:31
Rozpacz2021-04-20 10:39
Błędne koło2021-04-20 09:36
Krótki dziennik...2021-04-20 09:16

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Hermes bierze w ramion...2021-04-14 00:57
Covid 192021-04-08 11:04
Nie o bratkach2021-03-23 22:32
Dolina Nagrody cz. 22021-03-22 23:19
Dolina Nagrody (opowia...2021-03-22 10:15

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Smutek serca2021-04-02 08:47:08160
Zostań 2021-04-02 11:52:52150
Gdzie te piękne...2021-04-02 19:07:47140
Nie pytaj2021-04-02 13:52:01140
Tyle warci2021-04-02 15:49:03140
Idzie już2021-04-10 17:10:52135
Chybione zaufanie2021-04-02 10:01:08130
księga własna2021-04-09 10:55:14130
Areszt2021-04-01 12:10:02120
Gorzkie żale 2021-04-16 11:15:33120

więcej

Dłoń

Pusty szlak w czasie wędrówki szybko zmieniał się w przyjazną ciszę, odbijając odgłosy natury zlewające się z rytmem kroków przemierzających przestrzeń. Każde spotkanie stopy z podłożem dźwięczało w uszach, potęgując siłę i tempo oddechu wyrażającego ogromny wysiłek człowieka zdobywającego szczyt. Czułam na sobie dzikie spojrzenie wszechobecnej przyrody, nieustannie gotowej pokazać pazury w obronie swego terytorium. Szczelnie oplotła krajobraz, tworząc aurę tajemnicy oraz niebezpieczeństwa. Jej surowe i śmiałe oblicze zachwycało nieskończonym pięknem nagich skał porośniętych gdzieniegdzie wychudzonymi drzewami. Po moich plecach spływały strużki potu, nogi drżały niczym szarpnięcia strun gitary początkującego muzyka, a wiatr unosił zmęczenie, które zastygło na chwilę w powietrzu, pozostawiając intensywny aromat. Odwróciłaś głowę i bez słowa przygarnęłaś wyciągniętą, szukającą oparcia dłoń. Poczułam dotyk twego serca przynoszący ulgę i energię, by iść dalej.
Pusty korytarz bardzo szybko zmieniał się w przejmującą ciszę, odbijając strzępki rozmów ludzi szepczących za ścianą, które zlewały się ze smutkiem nadchodzącej straty. Każde spotkanie stopy z posadzką dźwięczało w uszach, potęgując niepokój i niepewność człowieka przybywającego z wizytą. Czułam na sobie dzikie spojrzenie białej pani wystukującej coraz gwałtowniejszy rytm żegnania się ze światem. Szczelnie oplotła krajobraz, tworząc aurę bezradności. Jej surowe i śmiałe oblicze nieodwracalnie przygniatało zmęczone ciało, by uwolnić duszę. Po moich policzkach płynęły strumienie łez, które szerokim wodospadem spadały na podłogę, stając się twardym grochem rzucanym o ścianę. Otworzyłaś oczy i bez słowa przyjęłaś ofiarowaną dłoń. Jeszcze raz zjednoczyły się nasze samotne serca ściśnięte bólem wiecznego rozstania. Rozbiegły się twoje źrenice tak, jak rozbiegły się moje myśli, poszukując źródła życia, które tliło się już tylko w uścisku naszych dłoni...


Utwór dedykuję pamięci mojej Mamy. Dziękuję mojemu mężowi, serdecznie pozdrawiam tatę i moje siostry...

Data dodania2020-09-28 09:53
KategoriaRóżne
AutorAgnieszka Topoła

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Olśniewająco napisane, gratuluję. :-)))
Data dodania: 2020-09-28 19:20
Piękne opowiadanie, wzruszylam się, przeczytalam już kilka raz, łzy płyną po policzkach.
Data dodania: 2020-09-28 12:15
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze