Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

2021: Tydzień 3...2021-01-23 23:58
Kogo to obchodzi2021-01-23 23:48
Bez pośpiechu. 2021-01-23 23:36
Ty to wiesz 2021-01-23 22:45
(DROGO)WSKAŻ2021-01-23 21:23
Po prostu walcz 2021-01-23 20:53
KĄ...SI...KĄ......2021-01-23 20:44
W prostych 2021-01-23 20:25
Typ samotnika2021-01-23 18:24
Miłość i seks2021-01-23 16:21
Dom owiany taje...2021-01-23 13:37
Polubić siebie :)2021-01-23 13:27
Witraż Jesieni2021-01-23 12:39
Druciarz Wspomnień2021-01-23 12:38
Styczeń nad morzem2021-01-23 12:26

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Literatka2021-01-10 21:28
Ciąg dalszy historii o...2021-01-10 19:16
Bez twarzy2021-01-08 19:10
Z pamiętnika buntownika2020-12-30 12:54
Zwolnieni z myślenia cz 22020-12-07 17:22

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Nie wiem2021-01-03 21:27:13250
DŁUGOŚĆ CAŁUSÓW...2021-01-02 22:55:11160
Nieoczywiste2021-01-09 19:43:19150
Poruszenie2021-01-03 08:46:21148
Dzisiaj2021-01-14 14:40:43140
Strach2021-01-02 23:43:17138
Powiew2021-01-02 17:14:24120
Bez ciepła2021-01-16 06:02:49120
Filozoficznie 22021-01-03 09:33:31120
Nieustępliwa2021-01-04 17:33:53110

więcej

Z pamiętnika buntownika

Mam ksywę: buntownik. Nie żeby ktoś tak na mnie wołał. Sam ją sobie nadałem. Dziwne? Obiecuję, że stanie się jeszcze dziwniejsze. Wkurza mnie trochę ta etykietka, nie powiem, co nie zmienia jednak faktu, że idealnie oddaje całego mnie. Niesamowite. Przypinam mojej osobie łatkę, która dodatkowo mnie denerwuje. To tak jak bym nie miał co robić i szukał na siłę problemów. Lecz nie do końca tak jest. Dlaczego? Pozwólcie, że wam wyjaśnię. Czasami to, co robimy, a raczej to o czym myślimy i czego nie robimy, klasyfikuje niejako nas z automatu. I sądzę, że padłem właśnie ofiarą takiej klasyfikacji. Ale nie o etykietach, łatkach i tym podobnych chcę tutaj mówić.

Zacznijmy po kolei. Co to znaczy buntować się? W końcu buntować może się nawet małe dziecko, które nie ma ochoty na jedzenie tudzież ośmiolatek, co nie sprząta w swoim pokoju. Samo słowo wzbudza raczej uśmiech niż grozę. I w tym tkwi cały szkopuł. „Buntownik” nie jest tak bardzo nacechowane emocjonalnie, jak bym chciał. Ot buntownik, po prostu. Słyszymy i wracamy do swoich spraw. Tragizm sytuacji. Oczywiście, przyjdzie zaraz ktoś mądry, kto powie: Dziecko, a co ty możesz wiedzieć o prawdziwym cierpieniu. Znowu coś sobie wymyślasz. Spójrz na ludzi chorych na raka. Może to cię trochę uświadomi. I fakt. Bycie nieuleczalnie chorym to jak najbardziej powód do wielkiego smutku. Nie neguję tego. Ale z drugiej strony każdy ma swoje mniejsze lub większe problemy, którymi żyje.

Tak, jak już wcześniej wspomniałem, uważam się za buntownika. Nie oznacza to, że mam ochotę pójść i wybić parę szyb w sklepie lub dopuścić się narodowej zdrady. I pewnie nadal niektórzy zachodzą w głowę i pytają z czym ty człowieku do cholery masz problem. Po części już to wyjaśniłem, ale przedstawię jeszcze najzabawniejszy paradoks całej sprawy.

Otóż ci, którzy będą cię krytykować, to wcale nie będą osoby rozważne i konserwatywne, tylko inni „prawdziwi” buntownicy, co mają w rubrykach kradzieże i rozboje. Ta pierwsza grupa nie wyrzuci czegoś w stylu, że za mało w dzieciństwie cię bito po tyłku, a poklepie cię po ramieniu i z uśmiechem na twarzy będzie mówić truizmy, że to jest jak najbardziej naturalne szukanie swojej drogi i tak właśnie wygląda proces kształtowania się człowieka i bla bla bla. Niektórzy dodadzą jeszcze, że gdyby młodzież się nie buntowała, to nadal siedzielibyśmy w jaskiniach i nie znali koła. O ironio. Z kolei ci rasowi rozbójnicy skrytykują cię po całości. Wyśmieją i powiedzą, że wcale nie jesteś buntownikiem, bo niczego zabronionego i niemoralnego w swoim życiu się nie dopuściłeś. A w ogóle to jesteś śmieszny, bo wyrażasz siebie poprzez jakąś zasraną sztukę, np. pisanie wierszy, muzykę bądź malowanie. Nie żeby coś, ale mam takie jedno pytanie do tych zawodowych łobuzów. Co wam to dało, że wyszliście na ulicę, wykrzyczeliście się i pobiliście kijem bejsbolowym jakąś miernotę. Po co? W imię jakiegoś głupiego uzewnętrzniania emocji? Ulżyło? Siedzicie pewnie teraz za kratkami. A ja w najgorszym przypadku zostaję co najwyżej ze swoimi durnowatymi problemami typu: czy powinienem się nazywać buntownikiem, czy też nie.

Data dodania2020-12-30 12:54
Kategoria
AutorChochlik

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Brak komentarzy
Portal z poezją Pisze wiersze