Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Katecheza2021-05-06 17:45
Obrona ?2021-05-06 15:57
Nawet2021-05-06 12:39
Bez tytułu2021-05-06 12:02
po zmroku 2021-05-06 11:59
Berlin2021-05-06 11:30
Ciągle w czytaniu2021-05-06 10:53
Nowy dzień2021-05-06 10:52
Ułamki mojego s...2021-05-06 09:13
"Narkotyk"2021-05-06 01:59
Być zgodnym 2021-05-05 20:53
Modlitwa grzesz...2021-05-05 20:40
UKAZAĆ SENS2021-05-05 20:05
Na chwilę2021-05-05 18:49
Trudno być aniołem2021-05-05 16:53

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Pobudka cz. 22021-05-01 12:16
Arkadia2021-04-26 20:17
Hermes bierze w ramion...2021-04-14 00:57
Covid 192021-04-08 11:04
Nie o bratkach2021-03-23 22:32

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

W biegu2021-05-02 16:16:40110
Warszawa2021-05-01 16:43:15110
Jestem Twoja2021-05-01 08:36:34110
*** ( haiku )2021-05-03 17:24:15110
Sonet o płomieniu2021-05-04 17:43:00100
Piękna miłość 2021-05-03 18:43:09100
Jak znów się za...2021-05-02 12:15:15100
zapiski w drodze2021-05-01 10:14:52100
Maj2021-05-01 06:25:50100
Nie pytaj 2021-05-01 20:12:5090

więcej

Dodane oceny: leon : 10, Victoria Angel : 10, basia53 : 10, Victorio : 10, Lucja : 10
Suma : 50
Ilość : 5
Miejsce w rankingu: 13414
W rankingu brana jest pod uwagę Suma punktów. Zaloguj się, żeby móc oceniać. Wyświetlą się wtedy gwiazdki. Wskazują one na Twoją ocenę. Jeżeli są "puste" oznacza to, że wiersz czeka na Twój werdykt.

szósty zero trzeci

Oglądamy nowe miejsce, kąty
rozgromione z kurzu, wyobraźnią już
rozbijam natrętnie talerze. Będzie jak
w domu, dostatecznie w przedsionku
między skrońmi, skąd wyprowadzam

dreszcze i zniekształcone przebiegi.
Dokładnie się przyjrzałam
wszystkiemu. Krzywe jak miotła
z roboty, w której przygarnęłam
kota. Nie ogarniała połowy syfu, więcej
już te tarzające, prawie zabawkowe

futro. Teraz nie ma miotły, czterołapa
ani myśli. Zmusiłam nas do odwrotu,
przekształciłam w cienie – łatwiej mi
będzie zatargać.

Data dodania2021-03-14 17:07
KategoriaPrzemyślenia
Autorbazgrolamentoo

O autorze Wszystkie wiersze Poprzedni wiersz autora Następny wiersz autora

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Odwrót...
Data dodania: 2021-03-14 19:16
Nie przygarnia się obcych, a tym bardziej cudzych kotów...
Data dodania: 2021-03-14 17:24
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze