Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Ich czas2021-06-21 05:36
Bez lęku2021-06-21 04:59
Psalm psi2021-06-21 00:40
"Paranoik"2021-06-21 00:32
W DROGĘ!2021-06-20 23:44
Oczy 2021-06-20 23:33
Życie to nie sen..2021-06-20 21:12
Lato z radiem2021-06-20 19:44
Motyl2021-06-20 16:34
Truskawka2021-06-20 16:22
Na nowe2021-06-20 11:27
Wspomnienia2021-06-20 01:06
The Visitor II2021-06-20 00:37
Miłość c.d.2021-06-19 20:07
HIPNOZA KĄPIELI2021-06-19 19:56

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Krótki Dziennik. 17.50...2021-06-20 17:54
Radioactive zone III: ...2021-06-18 00:38
Radioactive zone II: K...2021-06-16 21:42
Krótki dziennik. 20:26...2021-06-15 20:56
Radioactive zone: Musl...2021-06-14 22:36

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Lubię2021-06-13 13:06:37190
już nie piszę o...2021-06-04 20:43:15140
Zawierszowani 2021-06-13 18:41:05140
HYMN SZCZĘŚCIA ...2021-06-12 19:21:03140
Wystarczy 2021-06-07 19:31:07130
Dziwny obraz o ...2021-06-11 20:04:48120
Z kosmosu2021-06-01 13:43:55120
Pamiętniki2021-06-04 21:02:36110
Świat dziecka 2021-06-01 08:20:34110
W cieniu2021-06-13 12:45:54110

więcej

Nie o bratkach


Stół, rodzina, kolacja. Siostrzyczka – sukienka, mama pochwała, tata nic. Wróćcie o tej godzinie. Pilnuj jej.

Drogą na dyskotekę do szkoły. Mała – skakanie i śmiech. Zawsze to ja. Mam się nią opiekować. W wakacje przeszkadzajka, psoty, skargi – dostaje się mnie. Irytacja.

Pod szkołą kumple przy barierkach, gadanie o przyszłości i wizje bycia dorosłym – zakończenie roku. Małej wszy się nudzi, chce do swoich. Idź, przecież trafisz. Plotki, głupoty, gdzie będziesz składał papiery. Nagle wołanie. Wszystkie głowy – klakson, pisk. Pisk. Bratki w powietrzu, niewypowiedziane. Wstrząs. Uderzenie jak piorun w ogrodzie, jak szok.

Stracone życie, stracony szacunek, stracone powieki. Uciekam.
Psy za mną szczekają, już wiedzą. Przyciągam oczy zwierzyny, ptaki spłoszone odlatują na mój widok. Szkoła, schody, łazienka. Wrzask w środku głowy, dłonie napiętnowane końcem nie ulegną oczyszczeniu, nie ma takiego mydła. Lustro też jest przeciwko mnie. Strach. Nade mną ojciec i matka w sędziowskich togach, wszystko wskazuje mnie palcem jak wygięte konary prastarych drzew.

Łzy. Żaden ból nie zmieni. Nie wiem czy zniosę siebie, ale czemu to zawsze ja. Uspokajam się – wypadek, jestem dzieckiem, przecież nic nie zrobiłem.

Wychodzę. Czerwone punkciki oczu na czole odcinam nożyczkami, w szlaku krwi odbijają się światła radiowozu. Czerwone bratki zwisają z noszy. Wszyscy w niedowierzaniu, niektórym ciekną oczy. Spoglądam na samochód – za kierownicą chłopiec wyglądający zupełnie jak ja.

Stół, rodzina, kolacja. Siostrzyczka – sukienka, mama pochwała, tata nic. Wróćcie o tej godzinie. Pilnuj jej. Krzyk.

Krzyż.
Tylko Krzyż.



Data dodania2021-03-23 22:32
Kategoria
AutorSprytus

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Krzyk. Wstrząsnęło. Krzyż. Krzyk...
I tyle smutku na dziś, pojutrze za lat 10, do końca życia...
Bardzo serdecznie :)
Data dodania: 2021-04-09 00:36
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze