Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Dwie siostry2021-04-21 05:06
Sekunda2021-04-20 22:09
ROZLANA MOC2021-04-20 21:55
Po to 2021-04-20 21:50
DO OJCA2021-04-20 20:00
Bez wahania 2021-04-20 19:53
Sprawiedliwość 2021-04-20 19:27
Bierz nogi za p...2021-04-20 17:19
Malejące marzenia2021-04-20 14:02
Chciałem, żebyś...2021-04-20 13:57
Paleta2021-04-20 12:19
Miłość2021-04-20 11:31
Rozpacz2021-04-20 10:39
Błędne koło2021-04-20 09:36
Krótki dziennik...2021-04-20 09:16

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Hermes bierze w ramion...2021-04-14 00:57
Covid 192021-04-08 11:04
Nie o bratkach2021-03-23 22:32
Dolina Nagrody cz. 22021-03-22 23:19
Dolina Nagrody (opowia...2021-03-22 10:15

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Smutek serca2021-04-02 08:47:08160
Zostań 2021-04-02 11:52:52150
Gdzie te piękne...2021-04-02 19:07:47140
Nie pytaj2021-04-02 13:52:01140
Tyle warci2021-04-02 15:49:03140
Idzie już2021-04-10 17:10:52135
Chybione zaufanie2021-04-02 10:01:08130
księga własna2021-04-09 10:55:14130
Areszt2021-04-01 12:10:02120
Gorzkie żale 2021-04-16 11:15:33120

więcej

Nie o bratkach


Stół, rodzina, kolacja. Siostrzyczka – sukienka, mama pochwała, tata nic. Wróćcie o tej godzinie. Pilnuj jej.

Drogą na dyskotekę do szkoły. Mała – skakanie i śmiech. Zawsze to ja. Mam się nią opiekować. W wakacje przeszkadzajka, psoty, skargi – dostaje się mnie. Irytacja.

Pod szkołą kumple przy barierkach, gadanie o przyszłości i wizje bycia dorosłym – zakończenie roku. Małej wszy się nudzi, chce do swoich. Idź, przecież trafisz. Plotki, głupoty, gdzie będziesz składał papiery. Nagle wołanie. Wszystkie głowy – klakson, pisk. Pisk. Bratki w powietrzu, niewypowiedziane. Wstrząs. Uderzenie jak piorun w ogrodzie, jak szok.

Stracone życie, stracony szacunek, stracone powieki. Uciekam.
Psy za mną szczekają, już wiedzą. Przyciągam oczy zwierzyny, ptaki spłoszone odlatują na mój widok. Szkoła, schody, łazienka. Wrzask w środku głowy, dłonie napiętnowane końcem nie ulegną oczyszczeniu, nie ma takiego mydła. Lustro też jest przeciwko mnie. Strach. Nade mną ojciec i matka w sędziowskich togach, wszystko wskazuje mnie palcem jak wygięte konary prastarych drzew.

Łzy. Żaden ból nie zmieni. Nie wiem czy zniosę siebie, ale czemu to zawsze ja. Uspokajam się – wypadek, jestem dzieckiem, przecież nic nie zrobiłem.

Wychodzę. Czerwone punkciki oczu na czole odcinam nożyczkami, w szlaku krwi odbijają się światła radiowozu. Czerwone bratki zwisają z noszy. Wszyscy w niedowierzaniu, niektórym ciekną oczy. Spoglądam na samochód – za kierownicą chłopiec wyglądający zupełnie jak ja.

Stół, rodzina, kolacja. Siostrzyczka – sukienka, mama pochwała, tata nic. Wróćcie o tej godzinie. Pilnuj jej. Krzyk.

Krzyż.
Tylko Krzyż.



Data dodania2021-03-23 22:32
Kategoria
AutorSprytus

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Krzyk. Wstrząsnęło. Krzyż. Krzyk...
I tyle smutku na dziś, pojutrze za lat 10, do końca życia...
Bardzo serdecznie :)
Data dodania: 2021-04-09 00:36
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze