Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Pokój dziecinny2021-10-22 14:13
Nieważne 2021-10-22 13:50
Spotkania2021-10-22 13:41
Instynkt i gęba2021-10-22 09:16
Po wszystkim..2021-10-22 08:59
U portu cierpie...2021-10-22 01:51
Na płótnie2021-10-21 23:49
Gdybyś2021-10-21 22:56
Scenariusz na M...2021-10-21 22:43
PYTANIE o ROZPO...2021-10-21 21:03
Senna misja2021-10-21 20:30
Jeżowe igraszki2021-10-21 17:53
... bukiet spoj...2021-10-21 13:43
***(liryczne ws...2021-10-21 11:51
Szkoda...2021-10-21 10:55

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Rozalia2021-10-13 22:46
Kd 10.08, sob. 9.10 st...2021-10-09 10:29
krótki dziennik 18.55 ...2021-10-03 19:20
Kd.09.42, sob.2.10 wol...2021-10-02 10:06
Świadectwo2021-09-28 00:24

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Róże 2021-10-01 02:25:14180
Bo świat jest inny2021-10-04 17:29:29170
Tak po prostu2021-10-16 15:51:19160
Wolne dni....2021-10-12 14:48:42160
Roztańcz we mni...2021-10-12 20:27:31150
Modlitwa ta naj...2021-10-17 12:32:11150
niewinne tęsknoty 2021-10-06 10:23:35150
Pozwól się poko...2021-10-14 17:19:35150
Do czytelnika2021-10-04 08:37:04140
brzuszek2021-10-16 16:21:04140

więcej

Nie o bratkach


Stół, rodzina, kolacja. Siostrzyczka – sukienka, mama pochwała, tata nic. Wróćcie o tej godzinie. Pilnuj jej.

Drogą na dyskotekę do szkoły. Mała – skakanie i śmiech. Zawsze to ja. Mam się nią opiekować. W wakacje przeszkadzajka, psoty, skargi – dostaje się mnie. Irytacja.

Pod szkołą kumple przy barierkach, gadanie o przyszłości i wizje bycia dorosłym – zakończenie roku. Małej wszy się nudzi, chce do swoich. Idź, przecież trafisz. Plotki, głupoty, gdzie będziesz składał papiery. Nagle wołanie. Wszystkie głowy – klakson, pisk. Pisk. Bratki w powietrzu, niewypowiedziane. Wstrząs. Uderzenie jak piorun w ogrodzie, jak szok.

Stracone życie, stracony szacunek, stracone powieki. Uciekam.
Psy za mną szczekają, już wiedzą. Przyciągam oczy zwierzyny, ptaki spłoszone odlatują na mój widok. Szkoła, schody, łazienka. Wrzask w środku głowy, dłonie napiętnowane końcem nie ulegną oczyszczeniu, nie ma takiego mydła. Lustro też jest przeciwko mnie. Strach. Nade mną ojciec i matka w sędziowskich togach, wszystko wskazuje mnie palcem jak wygięte konary prastarych drzew.

Łzy. Żaden ból nie zmieni. Nie wiem czy zniosę siebie, ale czemu to zawsze ja. Uspokajam się – wypadek, jestem dzieckiem, przecież nic nie zrobiłem.

Wychodzę. Czerwone punkciki oczu na czole odcinam nożyczkami, w szlaku krwi odbijają się światła radiowozu. Czerwone bratki zwisają z noszy. Wszyscy w niedowierzaniu, niektórym ciekną oczy. Spoglądam na samochód – za kierownicą chłopiec wyglądający zupełnie jak ja.

Stół, rodzina, kolacja. Siostrzyczka – sukienka, mama pochwała, tata nic. Wróćcie o tej godzinie. Pilnuj jej. Krzyk.

Krzyż.
Tylko Krzyż.



Data dodania2021-03-23 22:32
Kategoria
AutorSprytus

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Krzyk. Wstrząsnęło. Krzyż. Krzyk...
I tyle smutku na dziś, pojutrze za lat 10, do końca życia...
Bardzo serdecznie :)
Data dodania: 2021-04-09 00:36
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze