Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Na serio2021-06-14 23:22
Kaszanka 2021-06-14 23:10
PLAYLISTA2021-06-14 22:58
Krzywda 2021-06-14 22:49
PROSTOLINIJNE S...2021-06-14 21:52
Tak się czujemy2021-06-14 20:32
Powroty2021-06-14 16:32
Pragniemy2021-06-14 16:32
No control ABC2021-06-14 14:15
Nowe 2021-06-14 13:23
Nie parzy 2021-06-14 12:52
Pragnę2021-06-14 10:28
Miłość na egzam...2021-06-14 05:22
WSZYSTKO we WSZ...2021-06-13 22:18
Miłość2021-06-13 21:47

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Radioactive zone: Musl...2021-06-14 22:36
Krótki dziennik. 14.0...2021-06-13 14:32
Krotaki dzień. 11.38 S...2021-06-12 11:46
Krótki dziennik. 22.40...2021-06-11 22:54
Abandoned place VII: G...2021-06-07 22:38

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Lubię2021-06-13 13:06:37150
Wystarczy 2021-06-07 19:31:07130
już nie piszę o...2021-06-04 20:43:15120
Z kosmosu2021-06-01 13:43:55120
romans2021-06-10 20:33:10110
HYMN SZCZĘŚCIA ...2021-06-12 19:21:03110
Pamiętniki2021-06-04 21:02:36110
W cieniu2021-06-13 12:45:54100
Zaklinacz2021-06-07 18:20:26100
Jednia2021-06-02 08:49:58100

więcej

Dodane oceny: Lucja : 10, Victorio : 10, leon : 10
Suma : 30
Ilość : 3
Miejsce w rankingu: 18082
W rankingu brana jest pod uwagę Suma punktów. Zaloguj się, żeby móc oceniać. Wyświetlą się wtedy gwiazdki. Wskazują one na Twoją ocenę. Jeżeli są "puste" oznacza to, że wiersz czeka na Twój werdykt.

Zazdrość

Przerażony kiedyś stałem na tłumu tego widok.
Grupą ludzi nie wiadomym opętanych.
Z krytyką, złością i wyrzutami na ustach.
I ucieczką jedyną jest do nich przystać.
Choć pod parasolem społecznym stajesz,
Ocean moralny zmoczy twoją głowę.

Przerażony patrzyłem na te owe zjawiska.
Coś co miłością nazywają i tego nadużywają.
Słowom dwóm miary mniejsze nadają.
Pod dziwnymi nazwami się skrywają.
I czynami coraz gorszymi,
słowa swoje usprawiedliwiają.

Uśmiechnięty staje nad zgliszczami.
Ostatnie ostoje tej „miłości”.
Znam osobiście świątynie ludzkie.
Choć proroków nie wiele już liczy ta religia,
to liczba ta w dół spada.

Smutek przeszywa mnie, serce kłuje i boli.
Nawet przyjaciele się odwracają i tą dziwną
praktyką się zajmują.
Otwieram oczy, czy świat taki tylko wyobrażam sobie?
Czy słowa me bezsensu spadają na papier?
Czy jest już za późno?

Data dodania2021-06-09 21:39
KategoriaRóżne
AutorJakub

O autorze Wszystkie wiersze Poprzedni wiersz autora Następny wiersz autora

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Pamiętaj: Nie ma najgorszego i najlepszego wiersza...
... Ten "ranking" jest ciągle otwarty...
Data dodania: 2021-06-10 09:31
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze