Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

O C E A N2022-08-17 08:48
B Y K2022-08-17 08:46
Aluzja2022-08-17 08:41
Jaja na rozstajach2022-08-17 08:38
Ożeż Ty2022-08-17 08:34
Zawsze będziesz...2022-08-17 07:19
Szczegóły milczące2022-08-17 02:35
studnia2022-08-17 01:47
UCZNIOSTWO2022-08-16 19:47
Jak suchy bukiet2022-08-16 16:58
Marzenia 22022-08-16 13:23
Marzenia 12022-08-16 13:21
Pupowkładki2022-08-16 11:58
Czas na ptaka2022-08-16 11:48
Wietrzyk (czyli...2022-08-16 11:33

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Nie wszystko, ja jeste...2022-08-16 02:14
Zbrodnia w Dolinie Mum...2022-08-13 16:06
Arystokracja jeszcze d...2022-08-07 20:34
Po między jednym, a dr...2022-07-27 12:27
Czarcie filmy. Wędrują...2022-06-30 07:46

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Być sobą2022-08-01 11:15:56127
(...)2022-08-03 21:16:18110
Samotny kogut2022-08-02 13:32:00108
Głosy natury 2022-08-07 08:57:23100
Nie otwieraj!2022-08-04 16:51:4380
zrobiony w koni...2022-08-02 09:47:4480
Baba (czyli Sił...2022-08-02 08:55:4280
Odebrane2022-08-03 05:45:2180
Wspomnienie o k...2022-08-01 15:17:1480
Anielsko2022-08-15 07:49:4580

więcej

K.D. 11.50 Pt.06.08

Koniec ze zawłaszczaniem mèskiej przestrzeni, tymi dzbanuszkami, obrusami w kratkę.
Kwiatki precz ! Mam takiego kumpla, śmiałam się. Ty to masz dobrze, jesz sobie kanapkę, jadłam sobie kanapkę z pomidorem i trochę pykałam w telefon. On gadał.
- a ja muszę gadać, bo wiesz ? Muszę zacząć władać przestrzenią, bo normalnie
czuję przygnębienie i upadekducha, kupię najpierw męską kanapę, pikowaną i czarną ze skaju, jak kiedyś.
Super, ożywiłam się, też bym taką chciała.
… i tak mija kolejny szary dzień lata

***
wbijałam w ten telefon w poszukiwaniu starego gramofonu
Z dobrą igłą i za różnymi winylami, a skończyłam na suszach CBd i
Szklanych fajach, koniec przerwy, co za gówno, czas wracać do magazynu.
Szczekaczka grzmi na nas. Pracownicy tacy i tacy proszeni o powrót na pierwszą linie frontu.

Zapinamy kombinezony, zakładamy rękawice i kaski i idziemy na rzeź niewiniątek.

Data dodania2021-08-06 12:03
Kategoria
Autorlaurakurek

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Albo, może ? Idziemy jak te niewiniątka na rzeź ?
Telefon i zegarek , przedmioty ze starego świata, które zmieniły przeznaczenie. Czas się też zmienić ?
Sokratesie, podpowiadaj , co i jak, za czem, co z czem .

Data dodania: 2021-08-06 12:15
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze