Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Nieba błękitem2022-06-25 21:28
niech nie pieje2022-06-25 15:59
To Serce2022-06-25 05:24
OLa TATY2022-06-24 23:45
WYDOBYWAJĄC z S...2022-06-24 23:10
wakAKCJE2022-06-24 19:25
malowidła przyrody2022-06-24 19:07
Życiowa prawda2022-06-24 14:07
Liberanki 22022-06-24 11:43
Rudowłosa2022-06-24 05:43
Przepraszam Tat...2022-06-23 22:37
NieKONIECznie2022-06-23 21:23
RADOŚĆ w PANU2022-06-23 20:34
Kilka słów do s...2022-06-23 17:39
Nie koniec świata2022-06-23 16:23

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Jak wyjaśnić śmierć dz...2022-06-04 00:11
O szaleństwie ateizmu2022-06-02 23:14
Strzelanina w Noisymou...2022-05-24 02:46
Byliśmy martwi2022-05-23 15:02
Odwiedziny2022-05-07 10:25

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Jak zostać świę...2022-06-10 16:15:1190
Tatusiu nasz ko...2022-06-03 12:47:0380
Wspomnienia z d...2022-06-03 16:09:4670
Autobiograficzn...2022-06-08 13:22:1570
Duch budzi się ...2022-06-02 11:24:2070
Na Chmielnej 2022-06-10 22:43:0170
Limeryk polityczny2022-06-09 11:19:3660
POWITAJ PIĘKNO2022-06-11 00:50:0460
Egzamin z biolo...2022-06-03 11:17:3660
Podziękowania d...2022-06-22 21:37:0160

więcej

Kd 10.06 pt.12.11 ewidentnie mgła

Obie nogi na ziemi , mocno zakorzenione, a dookoła chmury, szare białe zimne.
Jak w głowie. 40 powtórzeń stworzonego rytuału i jestem jak nowa
Coby się nie działo. Gwałty powodzie rzezie ogień lód narodziny śmierć tortury ból
Mocny wyrzut dopaminy . Nie. Dziękuję. Wystarczy. To co mam. Zmęczenie, praca
Brak wspólnoty, walka z cieniem , zamiast współpracy. Stop. Książka i śniadanie w ciszy.

Piękną mamy mgłę, zauważyła pani, a pani jak zwykle smutna
Dzień dobry, co podać ?
A tak , dzień dobry. To co zwykle.
Czyli co ? Przepraszam , ale nie pamiętam, mamy wielu klientów.
Ach, tak , oczywiście, kawa i kanapka wege z buraczkiem, poproszę.

Sie robi zjebie.
Łapa mocno na kolbie ekspresu, kiedyś mu strzelę w łeb, jak kiedyś, ale jeszcze nie dziś.

Data dodania2021-11-12 10:25
Kategoria
Autorlaurakurek

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

:)
Data dodania: 2021-11-13 12:57
Nie ma takiej opcji. Albo budzimy się jutro w Białorusi. Musisz obudzić w sobie archetyp wojownika i pomóc w słusznej sprawie. Dlatego przegrywamy , bo nie potrafimy się zjednoczyć , stworzyć grupy i się obronić . Nie umœwiałam się na tańce, bo nie lubię tańczyć, podrygiwać, kręcić. Spadaj.
Data dodania: 2021-11-13 12:39
Śpij w pokoju Lauro:))
ps. najpierw umawiasz się ze mną na taniec...w swetrze...teraz na wojnę...z Putinem..
a ja bym chciał, byś zmieniła pracę i blokhaus..byś spała w Pokoju :)
Amen
Data dodania: 2021-11-13 00:40
A pójdziesz ze mną na wojnè z Putinem ?
Data dodania: 2021-11-12 23:46
Ps. No pewnie że oglądałam :) fajna była ta siostra Radclif , co nie :)))))
Data dodania: 2021-11-12 23:37
1 z 2 Następna
Portal z poezją Pisze wiersze