Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

KROPLA WZRUSZEN...2022-01-17 18:53
niegodny a głodny2022-01-17 18:34
Trzy limeryki s...2022-01-17 18:18
W cieniu stareg...2022-01-17 16:52
W ogrodzie miłości2022-01-17 16:09
Jaką drogą2022-01-17 14:29
Nie zaszkodzi2022-01-17 13:43
Czekoladki2022-01-17 13:25
Złudzenia2022-01-17 11:20
Piękniejsza niż...2022-01-17 11:17
Zapłakany świat2022-01-17 11:09
Warto pomagać 2022-01-17 10:56
Zajęty telefon2022-01-17 10:47
Kicha2022-01-17 10:40
Kiedy nie ma mi...2022-01-17 10:39

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Wir przemocy2022-01-13 06:31
Historia mojego rozcza...2022-01-11 13:50
Wstęp2021-12-22 14:41
Posłowie2021-12-22 14:35
KIKS2021-12-17 14:50

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

NUTKA dla CIEBIE:)2022-01-03 22:17:02190
Toast2022-01-01 00:21:31190
Nasza symfonia 2022-01-09 08:55:15170
Nie liczę godzin2022-01-06 15:03:08160
Moje marzenie....2022-01-05 20:22:28150
Masz tę moc2022-01-11 15:44:19140
zły dotyk2022-01-04 15:27:14140
Przepis na wiersz 2022-01-09 22:58:37140
Cząsteczka raju2022-01-14 18:17:34140
DLA ZIELONOOKIE...2022-01-09 23:18:14139

więcej

KIKS

To był ponury dzień i chyba zbierało się na deszcz. Objuczona bagażami, jakimś cudem dotarłam do jedynej ławki jaką dano było mi spotkać. Z ulgą rozłożyłam na niej walizkę i torebkę gdy nie wiadomo skąd podbiegł do mnie chłopak w wieku szkolnym i nie zważając na moją obecność zaczął grzebać w kieszeniach torebki. Podskoczyłam do smarkacza i chwyciłam go za ramię, tym samym wyszarpując mu dłoń z wnętrza mojej własności. Zauważyłam, że ściskał coś między palcami. Wyjęłam mu na to siłę a wtedy on wyrwał się z mojego uścisku i pobiegł przed siebie. Pełna buntu ruszyłam za nim w pościg. Sapiąc dopadłam do grupki ludzi gdzie mały skrył się za plecami jakiegoś faceta.
- To złodziej! Krzyknęłam do gościa. Tu się manto należy! Widział to kto żeby grzebać ludziom po ich tobołach! Wstyd! - pogroziłam na pożegnanie pięścią zdziwionemu mężczyźnie i wróciłam do miejsca, gdzie na szczęście nadal leżały moje klamoty. Usiadłam na ławce i uspokajając oddech dopiero teraz przyjrzałam się temu co zabrałam chłopakowi. Był to pendrive o dziwnym kształcie zupełnie mi obcy. I nagle dotarło do mnie, że zrobiłam cyrk o nie swoją rzecz…

---------------------------
Na podstawie snu z 5/6.08.

Data dodania2021-12-17 14:50
Kategoria
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Bo zawsze przyjemnie jest dopisać swoje domniemanie ;)
Data dodania: 2021-12-17 15:49
Ja lubię niedomówienia w poezji. :-)))
Data dodania: 2021-12-17 15:43
Victorio - kiks to zwykła gafa pomyłka :) Piotrusiu dobrze, że sobie tłumaczysz i rozwiązujesz zagadki snu bo to ciekawe :) a ja lubię niedomówienia szczególnie w moich opowiadaniach :D
Data dodania: 2021-12-17 15:41
No tak teraz rozumiem, wielkie dzięki PIERRE. :-)))
Data dodania: 2021-12-17 15:39
Na pendrive były ,,kobiece marzenia"
- stąd ten ,,dziwny kształt:))
I chęć ukrycia w dłoniach to ujawnia..
Chłopak jest symbolem ciekawości i obawy dlatego ucieczka, zaś jego ojciec postawienia pytania:
,,Czy można?"...
ps. Jolu mam na drugie Daniel dlatego lubię sobie tłumaczyć sny..
Czy Wy takie przyjmujecie, to inna historia:))
Data dodania: 2021-12-17 15:36
1 z 3 Następna
Portal z poezją Pisze wiersze