Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Właśnie teraz2022-05-21 05:34
ZAWEZWANY2022-05-20 22:28
Maj2022-05-20 21:43
Już milczę2022-05-20 19:12
Nowe rano2022-05-20 19:07
Krzyk wariata II2022-05-20 17:04
Muzyka nie jest...2022-05-20 15:04
Dym2022-05-20 11:45
Czym jest poezj...2022-05-20 11:34
światełko nadziei2022-05-20 10:10
Wojenna muza2022-05-20 05:37
Inaczej2022-05-20 05:23
Co było ważne2022-05-19 21:39
DOBRANOC SIOSTRO:)2022-05-19 20:13
JESZCZE! JESZCZE!2022-05-19 19:56

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Odwiedziny2022-05-07 10:25
Czas przeszły2022-05-02 19:14
Zagłada Republiki Zeme...2022-04-25 21:44
Zemsta jest ślepa (alb...2022-04-21 13:57
Dekapitacja na grzybob...2022-04-20 18:57

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Lusterko 2022-05-01 08:08:03100
Dzień dzisiejszy2022-05-08 00:14:1880
ROZMOWA o SKALE...2022-05-07 21:55:5380
Tęsknota2022-05-04 23:21:5380
Pielgrzymka życia2022-05-13 07:11:3180
Przyjdź do mnie...2022-05-08 15:48:2080
Nieudane polowa...2022-05-01 17:30:2570
Fontanna czekol...2022-05-01 08:51:1770
pokaż mi niebo2022-05-13 15:20:5370
EKLEZJA2022-05-08 21:01:2170

więcej

Dodane oceny: leon : 10, Sprytus : 10
Suma : 20
Ilość : 2
Miejsce w rankingu: 24364
W rankingu brana jest pod uwagę Suma punktów. Zaloguj się, żeby móc oceniać. Wyświetlą się wtedy gwiazdki. Wskazują one na Twoją ocenę. Jeżeli są "puste" oznacza to, że wiersz czeka na Twój werdykt.

nasiona baobabu

siwy drobny zasuszony
wątły jak liść
ledwo wszedł na mównicę
kto by się przejmował
kto miałby się bać

a jednak widzieliśmy
w miarę jak mówił
zachłannie zachłystując się końcówkami wyrazów
jego rzadkie siwe włosy stawały się srebrnym
kasztanowym
w końcu kruczoczarnym
nakryciem głowy
mocnym jak szyszak


im dłużej posyłał swoje kłamstwa jak ciosy
tym bardziej jego nogi z początku ledwo ledwo zapałki
nie były już osikowe
zapuścił korzenie
fundamenty baobabu są naprawdę monumentalne
nie do obalenia

no a głos
ten głos o którym mówiliśmy jest jak brzęczenie komara
nie wiemy kiedy stał się wszechobecnym i rozkazuje teraz w rytmie dnia i nocy
przez wszystkie megafony
ekrany
nowoczesne systemy
na raty

wykrzykuje imiona
odlicza nasze dni i godziny gdy rano idziemy do jego fabryk
i gdy wychodzimy

Data dodania2022-05-14 09:36
KategoriaRóżne
AutorGStrz

O autorze Wszystkie wiersze Poprzedni wiersz autora Następny wiersz autora

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Mocny.
Data dodania: 2022-05-14 19:01
... Taki jest właśnie los „bydląt stadnych”...
Data dodania: 2022-05-14 11:51
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze