Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Jutro2022-08-18 05:33
GODNOŚĆ KRÓLEWSKA2022-08-17 22:35
A gdyby posłuch...2022-08-17 21:45
A los sobie drwi2022-08-17 21:05
Opowieść ducha2022-08-17 18:24
Nie chrap kocha...2022-08-17 17:04
Listy do Boga 82022-08-17 14:15
Filozoficznie 182022-08-17 14:13
Marzenia 32022-08-17 14:11
O C E A N2022-08-17 08:48
B Y K2022-08-17 08:46
Aluzja2022-08-17 08:41
Jaja na rozstajach2022-08-17 08:38
Ożeż Ty2022-08-17 08:34
Zawsze będziesz...2022-08-17 07:19

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Nie wszystko, ja jeste...2022-08-16 02:14
Zbrodnia w Dolinie Mum...2022-08-13 16:06
Arystokracja jeszcze d...2022-08-07 20:34
Po między jednym, a dr...2022-07-27 12:27
Czarcie filmy. Wędrują...2022-06-30 07:46

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Być sobą2022-08-01 11:15:56127
(...)2022-08-03 21:16:18110
Samotny kogut2022-08-02 13:32:00108
Głosy natury 2022-08-07 08:57:23100
Nie otwieraj!2022-08-04 16:51:4380
zrobiony w koni...2022-08-02 09:47:4480
Wspomnienie o k...2022-08-01 15:17:1480
Baba (czyli Sił...2022-08-02 08:55:4280
Odebrane2022-08-03 05:45:2180
Anielsko2022-08-15 07:49:4580

więcej

Chodzenie bez majtek, chwytanie wszystkiego co mogę schwycić uszami. Małe uszy.

Coś grzmi i stuka gdzieś za oknem.
Nie napiszesz nigdy niczego, tak Przenikliwego i ciekawego. Tajemnica.

Jestem w swoim małym, zagraconym pokoju, pełnym zbiorów wszystkiego. Zabawek, szkła, papieru, druków. Podróbek i oryginałów, pogniecionych i pożółkłych o cierpkim zapachu. Lub nie.Mam kilka puszek owoców liczi i mandarynki. Nie chce mi się obierać, Wolę te z puszki , nie te prawdziwe. Trudno je obierać, mają skórki nieobieralne. Stolik i stół. Maty do cięcia, kredki. Zapalone światła w mieszkaniach naprzeciwko, rozbebeszone łóżka, choroby, szafy. Wszędobylska brzydota we mnie i na zewnątrz. Chodzę bez majtek w za dużej koszulce, którą ktoś kiedyś u mnie zostawił. Zyskuję przez to, niezbędną przewiewność. U mnie ciemno. Muszę uważać żeby się nie potknąć , albo nie walnąć . Łaziłam w klapkach, ale wpadły gdzieś pod fotel, albo co. I ich teraz nie mam. Wojna wciąż trwa i pokazuje coraz dziwniejsze oblicze. W macdonaldzie to co zwykle, plus wege. Rysuję regały z szybami i wyobrażam sobie , że zrobię wreszcie porządek. Tymczasem potykam się o złote ramy, które upadają z metalicznym chrzęstem. Za oknem wzmaga się wiatr i wycie nocnych karetek. Dalej nie zapalam światła.

Data dodania2022-06-29 23:40
KategoriaRóżne
Autorlaurakurek

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Nawet bez formy, właściwego treningu , niepokonana .
(:
Data dodania: 2022-06-30 07:56
miss Trzyni, to mistrzyni - ot co.
Data dodania: 2022-06-30 07:54
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze