Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

w ciszy szeptu2022-10-05 17:24
Zapach miłości 2022-10-05 15:29
Ci2022-10-05 15:11
Powołany2022-10-05 13:31
Obudź mnie2022-10-05 12:21
Muzę za nogi2022-10-05 11:13
Kura2022-10-05 10:15
Tęsknota 2022-10-05 06:44
w poezji...2022-10-05 05:21
DWIE MYŚLI2022-10-04 23:43
Hilary2022-10-04 20:19
Lee Merrick 432022-10-04 20:16
Lee Merrick 422022-10-04 20:12
Lee Merrick 412022-10-04 20:09
Przygotowania (...2022-10-04 20:00

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Martwa natura (albo: K...2022-10-04 17:49
Martwa natura (albo: K...2022-10-04 17:48
nie ma co świecić bla...2022-10-02 23:39
Psu na budę !2022-10-01 10:25
Jednoznacznie, niejedn...2022-09-30 16:54

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Rejs2022-10-02 08:45:0580
Odkryć odkryte2022-10-02 09:19:1170
Bieg przez duszę 2022-10-01 22:13:2170
U PROGU..2022-10-02 15:05:4370
Wierzba2022-10-03 06:33:5670
woń smierci2022-10-01 22:35:3160
Krakowskie Prze...2022-10-02 14:04:1960
Gdy żniwo wielkie2022-10-04 12:35:0860
Tam gdzie ryby ...2022-10-01 18:01:4460
DOM OJCA2022-10-01 23:55:4060

więcej

Wąsy . Rozładowana bateria.

Nie musi być szybko, szybko. Właśnie doświadczam tego na własnej skórze. Wolniej, okoliczne sklepiki, przecenione warzywa , jedzenie sezonowe i taaakie wielkie pomidory. I kurki ! Wegusy lubią kurki. Wolniej. Mam rower , objeżdżam calutką okolicę, opłotkami. Włączam światełka i pomykam ulicami, na ścieżce niebezpiecznie, wilcze stada prędkości i wyścigu. Golasy w parku, i wolny handel z drugiej ręki,
- nowa koszulka za 5,
-wazonik.
Tyle się świata, naoglądałam. Dalej nic mi się nie podoba, ale akceptuję wszystkie możliwości, Nawet wilcze stada i pijaków, ot óż to. Ot co. A teraz mała kawa, wypijam ich pięć dziennie. Siedzę na ławce i patrzę na to jednym okiem, udaję że … a właśnie mam swój własny fotoplastikon, kupiłam sobie. Automobil.

Data dodania2022-08-27 08:01
KategoriaRóżne
Autorlaurakurek

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Kurcze ale tu u Was fajnie.
Data dodania: 2022-09-02 20:43
Piotrze co ty mi tu pdisz o oddychaniu ? Bladego pojęcia nie masz o teraźniejszości, uważności i byciu tu i teraz.
O ważnych aspektach czasu, kaprysach i przymusach. Wracaj do tyrana, którego bezmyślnie hołubisz w tej swojej niewolniczej , tchórzliwej, interesowne interpretacji. Nic tu, po tobie.
Data dodania: 2022-08-27 23:59
Faktycznie pooddychaj Lauro!
Pięknej soboty:)
Data dodania: 2022-08-27 08:59
Nastawiam zegar, zegar tyka - ja oddycham. Dzięki medytacji, nawet jak się czymś za bardzo przejmuję, to itak nie zwracam na to uwagi. Oto uważność. Prawdziwa , nie ta udawana . Jak na rowerze, jak w biegu. Jak w długiej podróży automobilem.
Data dodania: 2022-08-27 08:12
Znowóż to samo . Łuuuuu , poprawiam bo mnie to denerwuje.
Data dodania: 2022-08-27 08:03
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze