Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

w ciszy szeptu2022-10-05 17:24
Zapach miłości 2022-10-05 15:29
Ci2022-10-05 15:11
Powołany2022-10-05 13:31
Obudź mnie2022-10-05 12:21
Muzę za nogi2022-10-05 11:13
Kura2022-10-05 10:15
Tęsknota 2022-10-05 06:44
w poezji...2022-10-05 05:21
DWIE MYŚLI2022-10-04 23:43
Hilary2022-10-04 20:19
Lee Merrick 432022-10-04 20:16
Lee Merrick 422022-10-04 20:12
Lee Merrick 412022-10-04 20:09
Przygotowania (...2022-10-04 20:00

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Martwa natura (albo: K...2022-10-04 17:49
Martwa natura (albo: K...2022-10-04 17:48
nie ma co świecić bla...2022-10-02 23:39
Psu na budę !2022-10-01 10:25
Jednoznacznie, niejedn...2022-09-30 16:54

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Rejs2022-10-02 08:45:0580
Odkryć odkryte2022-10-02 09:19:1170
Bieg przez duszę 2022-10-01 22:13:2170
U PROGU..2022-10-02 15:05:4370
Wierzba2022-10-03 06:33:5670
woń smierci2022-10-01 22:35:3160
Krakowskie Prze...2022-10-02 14:04:1960
Gdy żniwo wielkie2022-10-04 12:35:0860
Tam gdzie ryby ...2022-10-01 18:01:4460
DOM OJCA2022-10-01 23:55:4060

więcej

Modlitwa III


Królu nad króle, litościwy Panie, wysłuchaj z łaskawości Swojej, z której jesteś znany, mnie – szlamu ziemskiego, wylęgarni grzechów. Niegodny jestem zaszczytu, jaki mi czynisz, nade mną panując. Ja nie zasługuję na nic oprócz piekła, Ty zasługujesz na nieskończenie więcej, niż mogę Tobie dać. Dobrze to dla mnie, jeżeli doznam poniżenia. Jestem gorszy niż nic, bo nicość Cię nie obraziła, a ja wiele razy; jestem nędzniejszy niźli robak, bo on zawsze pełni Twoją Wolę, a ja tak rzadko. Niech się nie wynoszę ponad to, czym jestem, a jestem nędznym robakiem, i błagam Cię o Twoje Miłosierdzie! Wszystkie dzieła Twoje przypominają mi moją niewdzięczność, że tak mało miłuję Ciebie, Który wszystko to stworzyłeś, abyś był przeze mnie miłowany. Więcej Ty mi służysz aniżeli ja Tobie. Oto niebo i ziemia, któreś stworzył dla człowieka, służą mi i pełnią codziennie wszelkie Twe rozkazy. I to mało: chciałeś, by nawet aniołowie ludziom służyli. Wszystko jednak przewyższa fakt, że Ty sam, Panie, raczysz służyć człowiekowi i Siebie mu dać obiecałeś. Cóż Ci dam za te wszystkie tysiączne dobra? Obym Ci służył po wszystkie dni mego życia! Zaiste Panem jesteś moim, a ja nędznym Twym sługą, który Ci winien służyć ze wszystkich sił i w uwielbianiu Ciebie nigdy nie znać spoczynku. Miłość Twoja, Panie, jest hojna aż do rozrzutności. Jakże Ci za to nie dziękować, Boże nasz, jak nie wielbić, nie miłować, nie naśladować Ciebie? Jak za ofiarę nieskończoną nie płacić ofiarą z całego serca i z całego życia? Zlituj się nade mną grzesznikiem, niegodnym tej łaski, jakiej dostępuję, cierpiąc dla Twego imienia. Nie jest dla mnie rzeczą konieczną, abym żył, ale jest konieczną, abym pełnił Twoją wolę, mój Panie. Niech nie szukam innej radości, jak tylko Twojej. Niech zapomnę o sobie samym, niech zawsze staram się z całych sił moich czynić wszystko, co tylko mogę, aby czynić wszystko to, co się Tobie podoba. Niech gardzę przyjemnościami tego świata, niech od nich stronię, niech nie idę za nimi, ale niech idę za Tobą niosącym krzyż. Niech niczego nie czynię dla siebie, niech wszystko czynię dla Ciebie, bo nie ja, lecz Ty jesteś moim Bogiem. Niechaj spełniam odtąd każdą czynność jak najdoskonalej, jakby to była ostatnia czynność w życiu. Proszę Cię, jeśli chcesz, spraw, bym zawsze pamiętał o Tobie, o krzyżu, o swojej grzeszności i nędzy, abym podejmując wszelkie decyzje, miał na względzie Twoją Mękę, moje grzechy, i swoją śmierć. Panie, jeśli chcesz, spraw proszę, abym we wszystkim się umartwiał; abym usiłował zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze, lecz ku temu co trudniejsze; nie do tego co przyjemniejsze, lecz do tego co nieprzyjemne; nie do tego co smakowitsze, lecz do tego co niesmaczne; nie do tego co daje spoczynek, lecz do tego co wymaga trudu. I wszystko to niech nie będzie dla mojego wywyższenia, ale upokorzenia, wyłącznie dla wywyższenia Ciebie we mnie, i w ogóle dla wywyższenia Ciebie. O Boże, Miłosierdzie, Dobroci Wieczna! Ty mnie, którego miejsce w dole pełnym błota, udzielasz gościny w komnacie królewskiej, w Kościele Twym Świętym! Chwała Tobie i dziękczynienie po wszystkie wieki! Amen, amen, amen.

Panie mój i Boże! Ty czynisz dla mnie idealne dobro, nawet gdy o to nie proszę. Lecz by upokorzyć się przed Tobą, i byś Ty był wywyższony, ja, śmierdzący grzechem Twój prześladowca i morderca, wznoszę do Ciebie prośby i błagania. Tyś mnie wyróżnił spośród stworzenia wszelkiego, obdarzył wolną wolą, żywił jak matka, troskał się o mnie jak pasterz, napoił własną Krwią, Tyś mnie przywiódł do Tajemnicy, niezgłębionej i niezbadanej. Tyś dopuścił, by wzrok mój ziemski odważnie sięgał ku Tobie. Przystroiłeś mnie w światło swej chwały; Tyś przyzwolił, bym wznosił do Ciebie ramiona moje niegodne, rozpromieniłeś jasnością ciało śmiertelne i marne. I nie odtrąciłeś nigdy ręki mojej, kiedym wyciągał ją, skalaną, do Ciebie. W zamian za dobrodziejstwa tak rozliczne a mnogie, w zamian za pobłażliwość Twą wszechwybaczającą, o Panie dobro czyniący, zawsze i we wszystkim pełen miłosierdzia, ja – niewypłacalny Twój dłużnik – odwdzięczyłem się Tobie wieloraką nieprawością, grzechem ciała i duszy! Niezmierzone dobro, któreś mi wyświadczył, jam zmarnował okrutnie przez uczynki marne. Grzesznikiem jestem wielkim, oplułem Cię i biłem, skazałem na mękę i śmierć, przebiłem Twoje Ręce, szydziłem z Ciebie i biczowałem Ciebie, zamordowałem Ciebie. W Twojej to jeno mocy jest podźwignąć mnie, nędznego robaka, Boże w Trójcy Jedyny. Zniż się do tego robactwa w miłosierdziu swoim! Nie wzgardź, Panie, dziełem rąk swoich, choć go nadpsułem wbrew Twojej woli. Wiem, że przez swoje grzechy zasłużyłem na nieskończenie większe cierpienia niż te, których doznaję. Dziękuję za każdą chwilę życia, użyczoną mi do pracy i pokuty, i przepraszam za zmarnowanie ich i wykorzystanie przeciwko Tobie. Zgrzeszyłem wobec Ciebie, Boże. Dałeś mi winorośl do opieki, a ja napuściłem na nią glisty nieprawości. Stworzyłeś mnie do miłości, a ja to stworzenie – siebie – użyłem przeciw Tobie. Ojcze, nie jestem godzien nazywać się Twoim synem. Ale Ty jesteś Miłosierny. Czym jest sługa Twój, że byłeś łaskaw spojrzeć na zdechłego psa, jakim ja jestem? O Dobrotliwy Stwórco, Boże Niepojęty! Strzeż się, Panie, przede mną, bo jeżeli mnie opuścisz, sprawię Ci przykrość. Jeżeli mi coś dajesz, chowaj to dla Siebie. Ja sobie nie wierzę, bo jestem wielkim złodziejem. O Boże mój, obróć mi w gorycz wszelką przyjemność cielesną, odciągającą mnie od miłowania dóbr wiecznych, a pociągającą niegodziwie do siebie pozorem rozkoszy jakiegoś zwodniczego dobra. Nie pozwól, abym dla dóbr znikomych utracił wiekuiste. Spraw Panie w Miłosierdziu Twoim, aby bliźni moi mieli ze mnie – gnoju przydrożnego – pożytek. Pomóż, Panie, na tej ziemi pożytecznie żyć. Niech w dzień każdy Tobie służę, na ofiarę nie zważając, którą ponieść trzeba. I spraw, proszę, bym nie szukał w tym swojego zadowolenia i wywyższenia, ale jedynie zadowolenie Ciebie i wywyższenie Ciebie. Tobie, Wszechpotężny, należy się wszystko co najlepsze, mnie – grzesznej padlinie – wszystko, co najgorsze! O Miłosierny, ulituj się nade mną grzesznym. O Wszechpotężny, zmiłuj się nade mną nędznym. Tobie wszelka chwała i cześć i uwielbienie i dziękczynienie we wszystkim przez wszystkich teraz i przez całą wieczność. Amen.

Data dodania2022-09-09 16:09
KategoriaRóżne
AutorSprytus

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Brak komentarzy
Portal z poezją Pisze wiersze