Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

O CO PROSICIE?2022-10-05 21:21
w ciszy szeptu2022-10-05 17:24
Zapach miłości 2022-10-05 15:29
Ci2022-10-05 15:11
Powołany2022-10-05 13:31
Obudź mnie2022-10-05 12:21
Muzę za nogi2022-10-05 11:13
Kura2022-10-05 10:15
Tęsknota 2022-10-05 06:44
w poezji...2022-10-05 05:21
DWIE MYŚLI2022-10-04 23:43
Hilary2022-10-04 20:19
Lee Merrick 432022-10-04 20:16
Lee Merrick 422022-10-04 20:12
Lee Merrick 412022-10-04 20:09

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Martwa natura (albo: K...2022-10-04 17:49
Martwa natura (albo: K...2022-10-04 17:48
nie ma co świecić bla...2022-10-02 23:39
Psu na budę !2022-10-01 10:25
Jednoznacznie, niejedn...2022-09-30 16:54

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Rejs2022-10-02 08:45:0580
Odkryć odkryte2022-10-02 09:19:1170
Bieg przez duszę 2022-10-01 22:13:2170
U PROGU..2022-10-02 15:05:4370
Wierzba2022-10-03 06:33:5670
woń smierci2022-10-01 22:35:3160
Krakowskie Prze...2022-10-02 14:04:1960
Gdy żniwo wielkie2022-10-04 12:35:0860
Tam gdzie ryby ...2022-10-01 18:01:4460
DOM OJCA2022-10-01 23:55:4060

więcej

Modlitwa V


Panie, mój Boże, ofiaruję Ci moje serce, aby Ciebie jedynie miłowało i niczego oprócz Ciebie.
Ofiaruję Ci moją duszę, aby Tobie służyła.
Ofiaruję mój rozum, moją pamięć i moją wolę, aby Tobie podlegały.
Ofiaruję moje usta i mój język, aby Ciebie sławiły i głosiły Twoje dzieła.
Ofiaruję Ci, Boże, siebie samego, wszystko, czym jestem i co posiadam.
Spraw, Panie, abym cały był Twój – mój w żadnej rzeczy; tak w każdym czasie,
w każdej chwili, w całej wieczności. I wszystko to niech będzie ku chwale Twojej i Najświętszej Dziewicy Maryi. Amen.

Zbawco, Ty ofiarowałeś za mnie Swój ziemski żywot, a ja miałbym Tobie jakiejś cząstki mego nędznego żywota nie ofiarować?

Mesjaszu, Ty dla mnie ofiarowałeś cały Swój ziemski żywot Ojcu, a ja miałbym cokolwiek czynić dla siebie, moją grzeszną osobę wynosząc nad Boga?

Jezu, Ty dla mnie cierpiałeś tak wielką mękę wewnętrzną, że krwawiłeś, a ja miałbym dla Ciebie małych przykrości nie znosić cierpliwie?

Chryste, wielokrotnie zdradziłem Ciebie, i miałbym sobie ufać?

Panie, Ty w milczeniu zniosłeś okrutną mękę, jaką Ci zadałem, każdym moim grzechem Cię biczując, a ja miałbym ustami otrzymanymi od Stwórcy gwałcić ciszę niepotrzebnymi słowami?

Idąc za swym pragnieniem, katowałem Ciebie, i miałbym nadal kierować się swymi zachciankami?

Początku nieznający początku, Chryste Królu, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem, ku pomnożeniu swej sławy. W Tobie ocalenie, w Tobie odkupienie, Tobie chwała od wszystkich we wszystkim na wieki.

***

Boże mój, chcę Cię wywyższać każdym czynem, myślą, i wszystkim, teraz i przez całą wieczność. Naucz mnie czynić Twą wolę, bo Ty jesteś moim Bogiem. Przez wzgląd na Twoje imię, Panie, zachowaj mnie przy życiu.

Zbawicielu, Ty dla mnie byłeś okrutnie kłuty cierniami, a ja miałbym dla Ciebie nie odmówić sobie marnej przyjemności?

Jezu Chryste, Ty, będąc Bogiem, cierpiałeś okrutne męki dla mnie – grzesznika, a ja, grzesznik, miałbym nie cierpieć dla Ciebie, Boże?
Mistrzu, Ty niosłeś krzyż, a ja miałbym iść w przeciwną stronę?

Nauczycielu, Ty wskazałeś mi drogę za Tobą – drogę krzyżową, a ja miałbym się odwrócić do Ciebie plecami, i zamiast za Tobą, iść za zachciankami marności, miłując bardziej siebie niż Ciebie?

Darodawco, Ty dla mnie niosłeś krzyż, i powiedziałeś, abym dźwigał swój, a ja miałbym Cię nie posłuchać, i nie pracować pilnie bez wytchnienia?

Boże Wszechwspaniały, błagam Cię, spraw, abym każdym czynem, każdą myślą, i wszystkim Ciebie chwalił, Ciebie wielbił, Ciebie sławił, Ciebie wywyższał, teraz i przez całą wieczność. Przez wzgląd na Twoją chwałę zmiłuj się nade mną, Panie.

***

Boże, spraw proszę, niech niczego nie zostawiam dla siebie, lecz ze wszystkiego składam ofiarę Tobie, bo nie ja, ale Ty jesteś moim Bogiem. Nie jestem godzien być ziarenkiem piasku wykorzystanym do budowy Twego Świętego Kościoła, ale proszę Cię, odwołując się do Twojego Miłosierdzia, Które zadziwia grzeszników, abyś użył mnie, ścierwa ludzkiego i gnoju przydrożnego, jak nawozu do rozkwitu Twojego Królestwa. Panie, Słowo Milczące, proszę, daj abym mówił i czynił tak, by bliźni moi myśleli nie o mnie, lecz o Tobie. Nie dopuść mi strwonić owoców Krzyża Twego, które ofiarowałeś ku potrzebie mojej. Wyzwól mnie, Jezu, ze strachu przed poniżeniem, wyśmianiem, skrzywdzeniem, bo zasłużyłem na to wszystko, i na znacznie więcej. Niech nie szukam pocieszenia w świecie, w jedzeniu, w zabawach, w bliźnich, ale wyłącznie w Tobie. Boże, przepraszam Cię za każdą zmarnowaną okazję, w której mógłbym się upokorzyć, którą mógłbym użyć na Twoją chwałę, którą mógłbym ofiarować Tobie. Pragnę raczej tysiąc razy umrzeć w największych męczarniach, aniżeli grzech popełnić.

Królu królów, Ty dla mnie dałeś Sobie przebić Ręce, a ja miałbym się nad Ciebie wywyższać, i wywyższać nad Ciebie moje ręce, i nie umartwiać się w małych rzeczach, lecz dogadzać swoim pragnieniom marności?

Odkupicielu, Ty dla mnie dałeś Sobie przybić do krzyża Nogi, a ja miałbym wywyższać nad Nie moje własne grzeszne nogi, i podążać za swoimi światowymi żądzami, zamiast Ciebie wywyższać siebie umartwiając?

Królu Wieczny, Ty wspomniałeś o mnie Ojcu, wisząc przeze mnie na krzyżu, a ja miałbym o Tobie kiedykolwiek zapomnieć?

Boże, Ty dla mnie ofiarowałeś Siebie na krzyżu i umarłeś, a ja miałbym żyć przeciwnie do Ciebie i nie uśmiercać dla Ciebie swojej woli, podążając za marnościami tego świata?

Chrystusie, Ty, będąc Bogiem, prowadziłeś Swe ziemskie życie pełne uniżenia i służby, pracy i ofiary, a ja, winny Twojej męki i śmierci na krzyżu, miałbym, miast Ciebie naśladować, siebie i marności nad Ciebie stawiać, służąc marnościom i grzesznemu sobie, służąc własnym pragnieniom wygody i marności, czyniąc marności oraz siebie – grzesznika – moimi bożkami?

Panie mój, proszę Cię, jeżeli taka jest Twoja Wola, spraw, abym każdym czynem, myślą moją i moim wszystkim upokarzał siebie, a Ciebie wywyższał. Błagam Cię, spraw, niech nie czynię tego, co chcę, ale to, co Ty chcesz. Niech nie czynię nic dla zadowolenia siebie, ale niech czynię wszystko dla zadowolenia Ciebie. Jeśli chcesz, spraw, abym nie podążał za moimi zachciankami, ale prowadził życie pokutne, we wszystkim Ciebie wychwalając i umartwiając się z miłości do Ciebie.

***

Mój Panie i Boże, żałuję z całego serca za wszystkie grzechy przeze mnie popełnione, bo zatraciłem w grzechu siebie i wieczne błogosławieństwa, i zasłużyłem na piekielne męki. Bardziej jednak żałuję, że obraziłem Ciebie, Dobro Najwyższe, Który zasługujesz na całą moją miłość i największą cześć. Mocno postanawiam już więcej nie grzeszyć. Nasz Pan, Jezus Chrystus, cierpiał i umarł za nas. Przez wzgląd na Niego, Boże Ojcze, zmiłuj się nade mną.

Ja – okropny grzesznik – nie zasługuję na nic z wyjątkiem piekła. Ty, Boże Wszechpotężny, zasługujesz na wszystko co najlepsze.

Ja – Twój oprawca – nie zasłużyłem na Twą miłość, z której dla mnie dałeś się ukrzyżować, i miałbym czegokolwiek nie czynić z miłości do Ciebie, Który zasługujesz na największą miłość?

Chryste, Ty, będąc Bogiem, cierpiałeś dla mnie ogromną mękę, a ja Twój kat, miałbym nieporównywalnie mniejszego bólu, choćby trwał sto lat, dla Ciebie nie ścierpieć?

Ty, Boże, cierpiałeś, a ja – Twój oprawca – miałbym zażywać przyjemność?

Święty Boże, miałbym bardziej kochać marności niż Ciebie?

Słuszna to rzecz, o Panie, jeżeli mnie nie chcesz słuchać i drzwi przede mną zamykasz, gdy ja tyle razy zamykałem serce moje na głos Twoich natchnień i kołaczącemu nie chciałem otworzyć. O Ty, któryś mnie stworzył, zmiłuj się nade mną! Wybaw mnie, Panie, ode mnie samego. Chroń mnie przede mną, bo bez Ciebie ginę! Pomóż mi zaprzeć się siebie, brać krzyż i naśladować Cię, a nigdy nie czynić woli własnej. Oswobodź mnie z wszelkiego przywiązania do rzeczy ziemskich, dopomóż, bym nie szedł nigdy za własnym upodobaniem.

Data dodania2022-09-09 16:17
KategoriaRóżne
AutorSprytus

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Bez ziemskich przywiązań w życiu codziennym trudno istnieć, więc trzeba je ograniczać...Dopiero życie konsekrowane daje pełną wolność...
Data dodania: 2022-09-11 11:12
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze