Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Rozmawiałem dzi...2022-11-26 12:02
Miłośnie 72022-11-26 09:09
ZBAWIENNA MODLITWA2022-11-25 22:34
Czuję2022-11-25 22:19
Piękna dama 342022-11-25 19:23
Dziobak2022-11-25 18:56
Wodorosty2022-11-25 18:55
Miłośnie 62022-11-25 11:36
Ty i ja (brachy...2022-11-25 11:25
Filozoficznie 442022-11-25 11:22
A propos Mundia...2022-11-25 11:22
Piękna dama 332022-11-25 09:43
Niezapomniane2022-11-25 05:27
Bądź2022-11-25 03:00
Strach czy spok...2022-11-25 01:49

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Nauka jazdy2022-11-22 15:39
Wspaniały przywilej (i...2022-11-11 18:36
NALOT2022-11-06 12:14
STRACH2022-11-06 12:14
Pożegnanie2022-11-03 11:30

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Kochaj dziś2022-11-02 20:55:57140
TYLKO TYLE2022-11-06 12:16:12110
Sposób na zimę 2022-11-09 12:14:09110
CZAS2022-11-03 17:27:56100
Mężczyźni2022-11-02 20:21:27100
Tylko w wierszach2022-11-02 17:21:54100
od i do i2022-11-10 20:12:01100
Ty też 2022-11-14 09:39:48100
Zmysłowość2022-11-05 09:42:20100
KOT (brachykolon)2022-11-07 23:11:19100

więcej

STRACH

Ciche skomlenie zaniepokoiło mnie do tego stopnia, że postanowiłam iść za odgłosem. Zobaczyłam zakrwawionego psiaka. Pochyliłam się nad nim, bojąc dotknąć aby go nie urazić i zaczęłam rozglądać za kimś, kto mógłby pomóc. Nagle huk i wstrząs tak mocny, że upadłam, przerwał moją chęć niesienia pomocy. Spojrzałam w górę i zobaczyłam w oknie kobietę.
-Zaopiekuje się nim pani? - krzyknęłam bo kolejne trzęsienie sprawiło, że poczułam lęk. Kobieta skinęła głową a ja pobiegłam w stronę gdzie zostawiłam córkę. Czekała na mnie.
-Patrz! Krzyknęła i wskazała na pęknięcie w ziemi, które z każdą minutą powiększało się ukazując podnoszącą się i zalewającą wszystko wodę. Chwyciłam ją za rękę i ruszyłyśmy przed siebie mając nadzieję, że znajdziemy schronienie. Wbiegłyśmy do starej kamienicy. Na ostatnim piętrze, przerażone, oglądałyśmy jak żywioł, silnym nurtem przelewa się przez znajome ulice, zabierając wszystko po drodze. Szum wody i wiatru potęgowały strach. Zmęczone przetrwałyśmy jakoś noc, niestety już wczesnym rankiem obudziły nas głosy. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam grupkę kilkunastu mężczyzn, którzy wyglądali złowrogo. Po cichu wycofałyśmy się do innego pomieszczenia. Mając nadzieję, że nas nie usłyszą, przez szparę w drzwiach patrzyłyśmy jak plądrują i niszczą to co im wpadło w ręce. Głosy ucichły lecz już po chwili drzwi z impetem otworzyły się i stanął w nich jakiś mężczyzna.
-Nie bójcie się, Nic wam nie zrobię. Uśmiechnął się choć oczy miał pełne smutku. Zza jego pleców wychyliła się mała dziewczynka o ładnej ale brudnej i zapłakanej buzi.
- To moja córeczka. Obejmując dziecko podszedł do mnie. Pogłaskałam małą po głowie.
-Co teraz zrobimy? Zapytałam nieznajomego.
-Znajdziemy wyjście – odpowiedział.

Na podstawie snu z 3/4.05.2022r

Data dodania2022-11-06 12:14
KategoriaRóżne
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Dziękuję i pozdrawiam (•‿•)
Data dodania: 2022-11-06 19:52
Od czasu do czasu i mnie nawiedzają koszmary senne. Jednak nie lubię ich opisywać. Pozdrawiam Cię serdecznie. :-)))
Data dodania: 2022-11-06 18:16
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze