Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Rozmawiałem dzi...2022-11-26 12:02
Miłośnie 72022-11-26 09:09
ZBAWIENNA MODLITWA2022-11-25 22:34
Czuję2022-11-25 22:19
Piękna dama 342022-11-25 19:23
Dziobak2022-11-25 18:56
Wodorosty2022-11-25 18:55
Miłośnie 62022-11-25 11:36
Ty i ja (brachy...2022-11-25 11:25
Filozoficznie 442022-11-25 11:22
A propos Mundia...2022-11-25 11:22
Piękna dama 332022-11-25 09:43
Niezapomniane2022-11-25 05:27
Bądź2022-11-25 03:00
Strach czy spok...2022-11-25 01:49

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Nauka jazdy2022-11-22 15:39
Wspaniały przywilej (i...2022-11-11 18:36
NALOT2022-11-06 12:14
STRACH2022-11-06 12:14
Pożegnanie2022-11-03 11:30

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Kochaj dziś2022-11-02 20:55:57140
TYLKO TYLE2022-11-06 12:16:12110
Sposób na zimę 2022-11-09 12:14:09110
CZAS2022-11-03 17:27:56100
Mężczyźni2022-11-02 20:21:27100
Tylko w wierszach2022-11-02 17:21:54100
od i do i2022-11-10 20:12:01100
Ty też 2022-11-14 09:39:48100
Zmysłowość2022-11-05 09:42:20100
KOT (brachykolon)2022-11-07 23:11:19100

więcej

NALOT

Spacer z psem wydawał się najzwyklejszym ale warkot samolotu sprawił, że ja i moja sunia zastygłyśmy wznosząc głowy w górę tam skąd dobiegał dźwięk. Odgłos brzmiał złowrogo więc przyspieszyłam kroku i dobiegłam do bloku. Kątem oka dostrzegłam innych ludzi szukających w popłochu schronienia. Nim wjechałam na piętro usłyszałam świst i wybuch dość blisko mojego domu. Zmieniłam zdanie i czym prędzej znalazłam się w piwnicy gdzie sąsiedzi zajęli już miejsca. Przez okienko przerażona patrzyłam jak białe pociski trafiają w dom naprzeciwko i odłamki cegieł oraz szkło lecą wprost na nas... Wywieszone obrazy w oknach przedstawiające świętych kołysały się w rytm uderzeń. Zdziwiło mnie jak spokojnie przyjęła zdarzenia sąsiadka, która układała weki na półkach. Na moje pytające spojrzenie rzuciła z uśmiechem
- Może ogóreczka?

Na podstawie snu z 14/15.09.22

Data dodania2022-11-06 12:14
KategoriaRóżne
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Brak komentarzy
Portal z poezją Pisze wiersze