Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Piękna dama 422022-12-05 09:01
Piękna dama 432022-12-05 08:42
Piękna dama 422022-12-05 08:40
Piękna dama 412022-12-05 08:39
Piękna dama 402022-12-05 08:36
JAK CO ROKU ( i...2022-12-05 00:33
ODPOWIEDŹ dla M...2022-12-04 22:13
Nemo ante morte...2022-12-04 15:21
Magiczny czas ś...2022-12-04 14:18
Jest taki wieczór2022-12-04 14:10
Dobranoc ci życ...2022-12-04 12:14
Tak wiele bym c...2022-12-04 12:00
Otulenie szare2022-12-04 11:46
Świyntyczny ło...2022-12-04 10:26
Filozoficznie 592022-12-04 09:31

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Trzy myśli2022-12-02 12:51
Nauka jazdy2022-11-22 15:39
Wspaniały przywilej (i...2022-11-11 18:36
NALOT2022-11-06 12:14
STRACH2022-11-06 12:14

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Starzec2022-12-01 13:45:5290
Domie mój2022-12-01 17:26:5080
Świyntyczny ło...2022-12-04 10:26:4180
Historia Jezusa2022-12-03 00:23:0870
deszczowa rapsodia2022-12-01 16:13:1770
Bezsens2022-12-03 23:26:5870
Ślady 2022-12-03 23:23:5760
Strach2022-12-04 01:52:4660
WIERNE SŁOWO2022-12-03 21:58:1360
Otulenie szare2022-12-04 11:46:1760

więcej

NALOT

Spacer z psem wydawał się najzwyklejszym ale warkot samolotu sprawił, że ja i moja sunia zastygłyśmy wznosząc głowy w górę tam skąd dobiegał dźwięk. Odgłos brzmiał złowrogo więc przyspieszyłam kroku i dobiegłam do bloku. Kątem oka dostrzegłam innych ludzi szukających w popłochu schronienia. Nim wjechałam na piętro usłyszałam świst i wybuch dość blisko mojego domu. Zmieniłam zdanie i czym prędzej znalazłam się w piwnicy gdzie sąsiedzi zajęli już miejsca. Przez okienko przerażona patrzyłam jak białe pociski trafiają w dom naprzeciwko i odłamki cegieł oraz szkło lecą wprost na nas... Wywieszone obrazy w oknach przedstawiające świętych kołysały się w rytm uderzeń. Zdziwiło mnie jak spokojnie przyjęła zdarzenia sąsiadka, która układała weki na półkach. Na moje pytające spojrzenie rzuciła z uśmiechem
- Może ogóreczka?

Na podstawie snu z 14/15.09.22

Data dodania2022-11-06 12:14
KategoriaRóżne
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Brak komentarzy
Portal z poezją Pisze wiersze