Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

Potęga miłości 2021-10-23 05:43
Zgaszona2021-10-23 02:44
Wzdłuż dłoni2021-10-23 01:21
odchodzący woli...2021-10-23 01:00
MONTMARTRE2021-10-22 22:24
Październikowe...2021-10-22 19:39
ZAWEZWANIE do P...2021-10-22 19:01
ironia losu2021-10-22 15:14
Pokój dziecinny2021-10-22 14:13
Nieważne 2021-10-22 13:50
Spotkania2021-10-22 13:41
Instynkt i gęba2021-10-22 09:16
Po wszystkim..2021-10-22 08:59
U portu cierpie...2021-10-22 01:51
Na płótnie2021-10-21 23:49

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Rozalia2021-10-13 22:46
Kd 10.08, sob. 9.10 st...2021-10-09 10:29
krótki dziennik 18.55 ...2021-10-03 19:20
Kd.09.42, sob.2.10 wol...2021-10-02 10:06
Świadectwo2021-09-28 00:24

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Róże 2021-10-01 02:25:14180
Bo świat jest inny2021-10-04 17:29:29170
Wolne dni....2021-10-12 14:48:42160
Tak po prostu2021-10-16 15:51:19160
Modlitwa ta naj...2021-10-17 12:32:11150
Roztańcz we mni...2021-10-12 20:27:31150
Pozwól się poko...2021-10-14 17:19:35150
niewinne tęsknoty 2021-10-06 10:23:35150
brzuszek2021-10-16 16:21:04140
Do czytelnika2021-10-04 08:37:04140

więcej

RED WINE

Zanim dosiadł się do stolika przyglądał się jej dłuższą chwilę oddalony o kilka metrów.
Czuła to bardziej niż chciała...
Doznanie pojawiło się za uchem i zatrzymało między piersiami. Niespokojnie odgarnęła kosmyk, palcami musnęła szyi i dotknęła opuszkami krawędzi dekoltu czerwonej sukienki.
Kiedy podszedł podniosła rozmarzone lekko zamglone spojrzenie i zatrzymała na jego ustach..
-Witaj – podała mu dłoń, którą ucałował – pięknie wyglądasz. Uśmiechnęła się w odpowiedzi poprawiając sukienkę. Rozcięcie do pół uda odsłaniało pas samonośnych czarnych pończoch co nie uszło jego uwadze.
-Zjawiskowo – dodał i niechętnie puścił jej dłoń siadając naprzeciw.
Półmrok sali dopieszczały świece na stolikach a cicha muzyka w tle dodawała klimatu.
-Wina? Spytał i nie czekając na odpowiedź skinął na kelnera. Kiedy ten podszedł złożył zamówienie nie spuszczając z niej wzroku.
Wiedziała, że obserwuje ją kiedy podnosił szkło do ust i upijał szkarłatnego płynu... Drżały jej ręce a oddech stawał się krótszy z każdym przyspieszonym biciem serca.
Starała się ukryć z całych sił to jak na nią działał...
-Ładnie tu – uśmiechnęła się zatrzymując na nim dłużej spojrzenie. Pochwycił to i doznała dziwnego uczucia jakby ich oczy dokonały właśnie najbardziej głębokiego pocałunku jaki kiedykolwiek było jej dane przeżyć.
Odwróciła głowę pełna niepokoju. Nie zauważyła nawet kiedy wyciągnął rękę i delikatnie z kącika jej ust otarł kroplę, o której nie miała pojęcia. Zdziwiona tym gestem wpatrywała się jak w zwolnionym tempie zbliża dłoń do swoich ust i zlizuje tę odrobinę wina. Dreszcz jaki nią wstrząsnął sprawił, że zaczęła się pocić...
Zapach mandarynki z subtelną nutką wanilii uniósł się w tej intymnej przestrzeni, w której oboje zdawali się być prawie niewiarygodnie i cudownie wręcz nierealni...Poruszyła się mimowolnie co spotęgowało ciepłą, zmysłową falę doznań.
Pragnienie jakie nią zawładnęło było nie do opanowania. Nie uszło jego uwadze to jak nagle zmieniła jej się twarz. Duże oczy zmieniły barwę i kształt... Usta nabrały objętości a między czerwono pomalowanymi wargami pojawiły się dwa kły. Wyglądała jak pantera gotowa do skoku...
Nie zdążył zareagować kiedy mocno chwyciła go za poły marynarki i przyciągnęła do siebie. Oboje zastygli w tej pozie na parę sekund. Stolik zachybotał się przewracając kieliszki, które z cichym brzękiem wylały swoją zawartość na obrus... Czerwona plama na białym materiale tworzyła ciekawy wzór.
Zbliżyła twarz do twarzy tak blisko, że usłyszała tętniący puls w jego żyłach... Wciągnęła mocno zapach mężczyzny, niczym zwierzę, które sprawdza ofiarę i bez słowa wbiła zęby w szyję...
Spływająca krew, kapiąc, łączyła się z rozlanym winem...

========================

-Proszę pani, proszę pani – rudowłosy kelner pochylał się nad nią delikatnie klepiąc w policzki - Wszystko w porządku? Chyba pani zasłabła...
Dopiero teraz doszło do niej, że w dziwnej pozie leży połową ciała na stoliku a twarz obmywa jej wino rozlane dookoła, które prawie wsiąknęło w materiał...
-Co się stało... usiadła zdezorientowana – Gdzie... gdzie mój znajomy... Nerwowo rozglądała się dookoła...
-Jaki znajomy – zdziwienie kelnera bynajmniej nie było udawane co starała się wyczytać z jego oczu – Była tu pani sama od przyjścia...
-Niemożliwe - wstała aby spojrzeć na salę ale zakręciło jej się w głowie – Przecież był tu, piliśmy wino i ja...i on...
-Nikogo z panią nie widziałem – pomógł jej usiąść – Może wezwać lekarza? Z troską przyglądał się jak zrezygnowana siada na krześle.
-Nie, dziękuję już dobrze...Posłała mu niepewny uśmiech – Zaraz dojdę do siebie. Poproszę o rachunek...
Gdy mężczyzna oddalił się, zebrała w sobie siły i skierowała do wyjścia. Przechodząc między stolikami na jednej ze ścian mignęła jej znajoma postać a raczej portret...
Zaintrygowana podeszła bliżej. Tak, nie było wątpliwości to był on... Te oczy, usta i ten tajemniczy uśmiech... Serce podeszło jej do gardła gdy czytała pamiątkową tabliczkę pod obrazem:

POMYSŁODAWCA I ZAŁOŻYCIEL RESTAURACJI
ZGINĄŁ TRAGICZNIE w 1901r

Data dodania2017-11-05 14:02
Kategoria
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

:)
Data dodania: 2019-11-03 14:10
Cieszę się że tu zajrzałeś :) dziękuję...
Data dodania: 2019-11-03 13:56
Wyobraźnia kobiety miesza się z żądzą.. Opary wina połączyły obraz namiętności z przeszłą historią..
Jest nieprzeciętny ten obraz grozy, co najpierw) ączy, wysysa i mrozi..
To jak się oddać na kolację cały..
Czekać powoli i zasnąć w objęciach syreny,
Bo chwila stała się wieczną przyjemnie,
Gdy zamykasz świat do ust i jesteś w niebie.. A może piekle?
Data dodania: 2019-11-03 13:16
To dla mnie komplement dziękuję :)
Data dodania: 2017-12-23 17:43
Alan Edgar Poe tak mógłby to napisać.....
Data dodania: 2017-12-23 14:06
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze